Urządzenie zostało zakupione, aby pomóc w walce ze smogiem. Dron będzie pobierał próbki dymu wydobywającego się z komina, co umożliwi wykrycie przypadków spalania w piecach np. śmieci, odpadów, tworzyw sztucznych.
Przypomnijmy, dorn na wyposażeniu straży miejskiej jest od listopada, przez przedłużającą się papierologię w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, dron, który kosztował 100 tys. zł nie mógł latać. ULC potrzebne dokumenty już do Radomia przesłał. W piątek, 24 stycznia strażnicy przed miejskim urzędem zademonstrowali, jak działa urządzenie. A ma on pomóc przede wszystkim w walce ze smogiem.
– Kontrole chcemy prowadzić codziennie. Będziemy m.in. szczegółowo sprawdzać mapy Airly, pokazujące, w których częściach miasta jest największe zanieczyszczenia powietrza. Tam gdzie nasze urządzenie wykaże przekroczenie norm, będziemy mogli wejść do danego mieszkania i skontrolować palenisko. Możliwe konsekwencje za spalanie niedozwolonych substancji to mandat w wysokości do 500 złotych lub skierowanie wniosku do sądu – mówi zastępca komendanta Straży Miejskiej w Radomiu Grzegorz Sambor.
Drona będą obsługiwali strażnicy, którzy przeszli odpowiednie szkolenia, zdali egzaminy i w ostatnich dniach otrzymali certyfikaty z Urzędu Lotnictwa Cywilnego. – Liczę na to, że kontrole prowadzone przy użyciu drona staną się bardzo ważnym elementem walki o czyste powietrze, bo mamy świadomość, że nie wszyscy stosują się do obowiązujących przepisów. Mam jednocześnie nadzieję, że rzadziej będzie on wykorzystywany do karania, a bardziej będzie uwrażliwiał mieszkańców i mobilizował do tego, by korzystać z paliw wyższej jakości – mówi prezydent Radosław Witkowski.
Dron wraz z całym wyposażeniem kosztował ok. 100 tys. zł.














Napisz komentarz
Komentarze