- Nie wypaliły nam dwie rozmowy z zawodnikami. Chcieli zbyt duże pieniądze i nas na nich nie stać. Szukamy trochę innej opcji, nie gorszej sportowo, a tańszej. Są na testach zawodnicy, mieliśmy już Holendra, teraz mamy Wenezuelczyka i Amerykanina - mówił w ubiegłym rozmowie w rozmowie w Radiu Rekord Wojciech Stępień, prezes Cerradu Enei Czarnych. Wspomniany Amerykanin to właśnie Brenden Sander, który ostatecznie zasilił szeregi radomskiego klubu.
Przyjmujący z USA zrobił pozytywne wrażenie na sztabie szkoleniowym Cerradu Enei Czarnych. Zawodnik dobrze prezentował się na treningach i klub postanowił podpisać z nim umowę. Sander obserwował już poczynania swoich nowych kolegów w minioną niedzielę w starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle oraz w środę z GKS-em Katowice. Jeśli wszystkie formalności zostaną załatwione, to może być do dyspozycji trenera Roberta Prygla już w niedzielnym meczu z liderem PlusLigi, Vervą Warszawa Orlen Paliwa.
Brenden Sander jest młodszym bratem Taylora Sandera, który jest jedną z gwiazd reprezentacji USA i jednym z najlepszych przyjmujących na świecie. Brenden jest uważany za wielki talent. Świadczyć może o tym fakt, że ubiegły sezon Amerykanin spędził we włoskim Cucine Lube Civitanova, z którym zdobył klubowe wicemistrzostwo świata oraz złoty medal mistrzostw Włoch i wygrał Ligę Mistrzów.
Młodszy z braci Sander ma za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach USA, a także w seniorskiej kadrze. Urodził się 22 grudnia 1995 roku w Coronie w stanie Kalifornia. Pochodzi z Huntington Beach. Jest absolwentem Brigham Young University. Ma 193 centymetry wzrostu. W styczniu 2019 roku Brenden Sander był na testach w Jastrzębskim Węglu, ale ostatecznie nie doszło do podpisania kontraktu.


















Napisz komentarz
Komentarze