Dla drużyny Oronki, jak i Gracji awans do półfinału Mirax Pucharu Polski, już stanowił historyczne wydarzenie. Oczywiście, obie drużyny miały chrapkę na awans do wielkiego finału, ale to ich rywale wymieniani byli w roli zdecydowanych faworytów.
W Orońsku pojawili się piłkarze IV-ligowego Oskara Przysucha, którzy puchar potraktowali niezwykle poważnie i zagrali w najsilniejszym składzie. Wprawdzie po trafieniach Michała Bojka i Tomasza Janiszewskiego goście prowadzili 2:0, to tuż przed przerwą nadzieje miejscowym na uzyskanie korzystnego rezultatu dał Jakub Kumoch. Ostatecznie przysuszanie dość szybko zdobyli dwie kolejne bramki i jednocześnie rozwiali miejscowym myśli o awansie. Oronkę było jeszcze stać na zmniejszenie strat a gola ustalającego wynik konfrontacji uzyskał Filip Lech.
Dużo więcej emocji było w Tczowie. Tam przez blisko godzinę zanosiło się na sensację. Wówczas miejscowi prowadzili po trafieniu Łukasza Gleguły. Po zmianie stron wyszło większe doświadczenie IV-ligowców. Najpierw do remisu doprowadził Marcin Rawski, a pod koniec pojedynku awans Pilicy zapewnili: Maciej Kencel i Michał Kucharczyk.
Finał Mirax Pucharu Polski odbędzie się 23 października na stadionie MOSiR-u w Radomiu przy ul. Narutowicza 9.














Napisz komentarz
Komentarze