Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 20 stycznia 2026 09:36
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Obiecywał zdanie egzaminu. Został zatrzymany

Policjanci z Wydziału dw. z Korupcją KWP zs. w Radomiu zatrzymali 71-letniego właściciela szkoły jazdy, który powołując się na rzekome znajomości w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego obiecywał zdanie egzaminu na prawo jazdy. Mężczyzna działał w ten sposób przez co najmniej dwa lata. Grozi mu do 8 lat więzienia.
Obiecywał zdanie egzaminu. Został zatrzymany

Źródło: fot. archiwum cozadzien.pl

Policjanci z Wydziału dw. z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu śledztwo w tej sprawie prowadzą pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Radom-Zachód w Radomiu. - Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 71-letni właściciel jednej z radomskich szkół jazdy, a zarazem instruktor, wielokrotnie powoływał się na wpływy w jednym z wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, wywołując u osób ubiegających się o prawo jazdy przekonanie pozytywnego zakończenia kursu w zamian za łapówkę. Mężczyzna działał w ten sposób przez dwa lata. Od ośmiu osób miał w ten sposób wyłudzić 11 tysięcy złotych - wyjaśnia Rafał Jeżak, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.

71-latek został tymczasowo aresztowany. Zatrzymanemu mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia. Tyle samo grozi jednej z osób, która prosiła o załatwienie egzaminu, a później składała fałszywe zeznania. 

Jak przyznaje policja, sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczone są dalsze zatrzymania. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama