Szkoleniowiec Radomiaka Radom konferencję prasową rozpoczął od podziękowań. Nadrobił tym samym to, co chciał powiedzieć w zeszłym tygodniu, kiedy konferencja miała niecodzienny przebieg. - Przede wszystkim chcę bardzo podziękować po pierwsze kibicom, zarządowi za zaufanie i piłkarzom. Ten rok był dla nas szczególny i bardzo trudny. Ciężką pracą zrealizowaliśmy cel i awansowaliśmy do pierwszej ligi.
Przebieg meczu był dla Radomiaka dość bolesny, ale cele zespołu były nieco inne. - Jeżeli chodzi o mecz, to co tu powiedzieć... Wynik okazały, ale mieliśmy inne cele na ten mecz. Chcieliśmy dać zagrać zawodnikom, którzy mniej grali, młodzieży, bo liczymy na pieniądze dla klubu z Pro Junior System i pod tym kątem budowaliśmy skład. Sporo zawodników podstawowych oglądało mecz z trybun. Myślę, że mimo porażki, zawodnicy starali się najlepiej, jak potrafili - skomentował Dariusz Banasik.
Co było przyczyną niepowodzenia? - Od 30. minuty traciliśmy bramki zbyt łatwo, to ustawiło mecz. Wynik jest duży, ale chyba nie zasługiwaliśmy na to, żeby stracić pięć bramek, ale taka jest piłka. Gratuluję zespołowi z Łęcznej bardzo dobrego meczu. Zaprezentowali się bardzo dobrze i zasłużenie wygrali ten mecz - przyznał trener "Zielonych".
Na ławce rezerwowych w tym meczu znalazło się wielu młodych zawodników. Początkowo zakładano ich debiuty w drużynie. - Planowaliśmy trochę inaczej ten mecz. Przegrywaliśmy wyraźnie i zdecydowaliśmy się wprowadzić trochę więcej doświadczonych zawodników. Miało być jeszcze więcej młodzieży i więcej debiutów, ale trochę nam się plany pokrzyżowały - wyjaśnił Banasik.
Trenera cieszy za to bramka Petera Mazana. - Jesteśmy zadowoleni z gola Petera. Fajnie, że się wyleczył i zagrał, wiemy jak to przeżywał. Musi dalej trenować i walczyć - zakończył.













Napisz komentarz
Komentarze