Turniej rozpoczął się od koncertu Janusza Kasprowicza i Stanisława Marinczenki. Publiczność miała okazję przypomnieć sobie czar piosenek Włodzimierza Wysockiego. Tak rozpoczął się turniej, który miał mocno zmienioną formułę. Zabrakło części konkursowej. - Formuła naszym zdaniem została zachowana, bo widz może wybrać to, co jest dla niego najatrakcyjniejsze – przyznaje Beata Drozdowska, dyrektor RKŚTiG Łaźnia.
Drugi dzień imprezy to występ Teatru Piosenki Młyn z Hrubieszowa. Grupa zaprezentowała spektakl „Pamięć Twojego Podwórka”. Artyści wykonali utwory, które mówią o lokalnych wydarzeniach, ale ich sens ma uniwersalne znaczenie. Z kolei w sobotę po prawie dziesięciu latach, Łaźnię odwiedził Janusz Radek. Program imprezy miał zagwarantować różnorodność wykonawców. - Od piosenek błatnych, czyli tych chuligańskich, moskiewskich piosenek Janusza Kasprowicza, przez tradycyjną poezję śpiewaną w wykonaniu Teatru Piosenki „Młyn” - mówi Drozdowska.
Tegoroczne śpiewanie poezji w Łaźni zakończyli przedstawiciele młodego pokolenia, czyli zespół Kwiat Jabłoni. To rodzinny duet Katarzyny i Jacka Sienkiewiczów. Przegląd wykonawców piosenki artystycznej pokazał, że w tym gatunku muzycznym następuje zmiana pokoleniowa, a wraz z nią zmienia się tematyka utworów.
Czy za rok powrócą przesłuchania konkursowe? Dyrektor Drozdowska podkreśla: nigdy nie mów nigdy. Ale w kuluarach imprezy mówiło się, że powrót do klasycznego konkursu jest mało prawdopodobny.














Napisz komentarz
Komentarze