Zmiana czasu, obecnie odbywająca się dwa razy w roku ( w ostatni weekend października cofamy zegarki o godzinę, a w ostatni weekend marca przesuwamy o godzinę do przodu) ma to służyć efektywniejszemu wykorzystaniu światła dziennego i oszczędności energii. Jednak Od wielu lat trwają dyskusje nad sensem zmiany czasu. Pojawiają się również głosy krytyki, że jest ona bezsensowna i rozstraja organizmy ludzi.
Ostatni raz 2021 roku
Jednak za dwa lata sytuacja się zmieni. Wówczas to praz ostatni zmienimy czas. Parlament Europejski zatwierdził przepisy, które mają znieść w państwach unijnych obowiązek przestawiania zegarów dwa razy w roku. Do końca 2020 roku państwa członkowskie UE będą musiały się opowiedzieć za jakim czasem pozostaną. Kraje, które wybiorą czas letni, dokonają ostatniej zmiany czasu w marcu 2021 roku, zaś te, które pozostaną przy zimowym – w październiku 2021.
CZYJ TO POMYSŁ?
Pierwszym znanym postulantem zmiany czasu jest jeden z ojców-założycieli Stanów Zjednoczonych, Benjamin Franklin, który w swoim humorystycznym tekście wskazał, że wraz z nastaniem wiosny ludzie wstają dopiero kilka godzin po wschodzi słońca, przez co zmuszeni są codziennie pracować przez kilka godzin po ciemku w blasku świec. Wyliczył także koszt ich zużycia. Grubo 100 lat później Niemcy wprowadziły zmianę czasu, przesuwając 30 kwietnia 1916 roku zegary do przodu, a następnie cofając je 1 października. W kolejnych latach, choć w różnych terminach, inne kraje podchwyciły ten pomysł. Obecnie zmiana czasu obowiązuje w blisko 70 krajach na świecie. W Europie nie stosują się do niej jedynie Islandia i Białoruś. Czasu nie zmienia się także w Rosji.
W Polsce zmiana czasu była wprowadzana w dwudziestoleciu międzywojennym, później podczas okupacji hitlerowskiej, następnie w latach od 1946 do 1949, od 1957 do 1964 i nieprzerwanie od 1977 roku















Napisz komentarz
Komentarze