Blisko 10 miesięcy trwała przerwa Petera Mazana od gry w drugiej lidze. Słowak w ostatnim spotkaniu ubiegłego sezonu doznał groźnej kontuzji - uszkodził więzadła w prawym kolanie. Radomiak w obliczu problemów nie zostawił jednego z liderów zespołu na lodzie i przedłużył z nim kontrakt. Od tego momentu rozpoczęła się długa i wyczerpująca walka Petera o powrót na ligowe boiska.
Mały powrót nastąpił już w sobotę, 23 marca, kiedy Mazan zagrał w meczu czwartoligowych rezerw. Teraz, po raz pierwszy od czasu feralnej kontuzji, znalazł się w kadrze meczowej pierwszego zespołu. W Wejherowie Mazan po 302 dniach przerwy może wrócić na boisko na szczeblu centralnym rozgrywek. Słowak wielokrotnie podkreślał przywiązanie do "Zielonych", co zresztą odwzajemniali kibice, dla których pozostaje jednym z ulubieńców.
W poprzednim sezonie Peter Mazan wystąpił w 31 meczach Radomiaka. Strzelił w nich osiem bramek, zaliczył też cztery asysty oraz pięć asyst drugiego stopnia, przyczyniając się łącznie do zdobycia blisko 20 bramek przez radomski zespół.














Napisz komentarz
Komentarze