Trener Radomiaka Radom przede wszystkim docenił rywala, który postawił "Zielonym" bardzo trudne warunki. - Mierzyliśmy się z bardzo mocnym przeciwnikiem, mimo że w większości byli do gracze do lat 21, ale też reprezentanci kraju, bardzo dobrze wyszkoleni technicznie, taktycznie i od samego początku mecz był zacięty - mówił.
Szalę na korzyść "Zielonych" przechyliła szybko strzelona bramka. - W pewnym momencie zdominowaliśmy przeciwnika, narzuciliśmy swój styl gry i zasłużenie wygraliśmy - przyznaje szkoleniowiec Radomiaka. - Cieszy mnie to, bo trochę znam te zespoły, często tu przyjeżdżałem i z nimi rywalizowałem. Dzisiaj byliśmy o klasę lepsi, to napawa bardzo dużym optymizmem. Cieszy też, że bramki strzelają młodzi, także same superlatywy po dzisiejszym meczu - dodaje.
Dariusz Banasik zabrał też głos w sprawie urazów. W meczu z FC Zurich nie zagrał m.in. Michał Grudniewski, a Leandro opuścił boisko jeszcze w pierwszej połowie spotkania. - Leandro zszedł, bo po strzale w poprzeczkę poczuł trochę pachwinę. Okazało się, że to nic poważnego, nie martwię się, bo pewnie szybko dojdzie do siebie. To dla nas tak cenny zawodnik, że nie było sensu ryzykować. Michał Grudniewski jest chory, złapał temperaturę. Poza tym są lekkie urazy, ale ogólnie stan zdrowia jest całkiem dobry - skomentował trener Radomiaka.














Napisz komentarz
Komentarze