Kibice zaprzątają sobie głowę sprawą nieobecnych zawodników. Od początku okresu sparingowego na boisku nie widać ani Leandro, ani Rafała Makowskiego. To właśnie ci dwaj piłkarze byli liderami zespołu jesienią. Fani "Zielonych" obawiają się o ich przyszłość w radomskim klubie. - Cały czas oszczędzamy tych zawodników, chodzi głównie o Leandro i Makowskiego. Podjęliśmy decyzję, że właśnie do tego momentu nie będą brali udziału w spotkaniach kontrolnych. Wiemy, jaką wartość mają dla nas ci zawodnicy i obawiamy się o urazy. Myślę, że będą oni grać dopiero, jak przejdziemy na naturalną murawę - uspokaja trener Dariusz Banasik.
Nieco inaczej wygląda sytuacja Michała Kaputa. Pomocnik zmaga się z urazami. Wystąpił w spotkaniu ze Stalą Stalowa Wola, ale widać było, że nie jest w optymalnej dyspozycji. W meczu z Górnikiem Łęczna już nie zagrał. - Michał Kaput narzeka na mięsień przywodziciela, więc nie ryzykowaliśmy kontuzji - wyjaśnił szkoleniowiec Radomiaka.
Bardziej skomplikowana jest sytuacja Petera Mazana. - Wciąż się rehabilituje - mówi trener. Słowak był ostatnio na badaniach w Warszawie, które okrasił wpisem w swoich social mediach: "ostatnie". Informacje o jego stanie zdrowia są jednak niejednoznaczne. - Mamy różne informacje. Nie rozmawiałem jeszcze z zawodnikiem po wizycie u lekarza. Najpierw porozmawiam ze sztabem medycznym, bo nie jestem lekarzem i nie muszę się znać na wszystkich rzeczach. Co chwilę mamy inne doniesienia, raz się okazuje, że już jest do treningu, potem się okazuje, że miesiąc, że dwa tygodnie. Musimy coś ustalić, według mnie zawodnik powinien wejść w trening z drużyną i zobaczyć, jak jego organizm reaguje. Myślę, że na dniach będzie już konkretna informacja na ten temat - przyznaje Dariusz Banasik.














Napisz komentarz
Komentarze