25 stycznia pracownicy pomocy społecznej zamiast przyjść do pracy oddawali masowo krew lub korzystali z możliwości odpoczynku. To kolejna grupa społeczna, która manifestuje swoje niezadowolenie. W ten sposób pracownicy chcą zwrócić uwagę na "skandaliczne warunki pracy", a także "trwającą od ubiegłego roku całkowitą bierność Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej".
Również w Radomiu pracownicy pomocy społecznej dołączyli się do ogólnopolskiej akcji. W piątek, 25 stycznia licznie przybyli do stacji Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, aby honorowo oddać krew. Jak zgodnie przyznają, jest to forma protestu, która jest zarazem niesieniem pomocy, zgodnie z założeniami, że pracownik socjalny ma pomagać potrzebującym. Tym samym pracownicy chcieli zamanifestować swój sprzeciw wobec uwłaczającym zarobkom, a jednocześnie zaznaczyć, że mimo dnia wolnego w pracy, nie był to dzień zmarnowany.
Piątkowa akcja to kolejna forma protestu. W październiku pracownicy protestowali przed budynkiem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a w listopadzie w placówkach MOPS-u miał miejsce tzw. czarny tydzień.















Napisz komentarz
Komentarze