Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 17 stycznia 2026 10:05
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Broń zagra z outsiderem

Piłkarze Broni są w głębokim kryzysie. Po czterech meczach bez wygranej podopiecznych trenera Artura Kupca czeka mecz z ŁKS-em Łomża. Łomżanie to ostatni zespół w ligowej tabeli, który dotychczas wygrał tylko dwa spotkania.
Broń zagra z outsiderem

Źródło: / fot. Emil Ekert

Cztery spotkania, jeden punkt na koncie i 13 straconych goli. Ostatni miesiąc w wykonaniu „Broniarzy” nie napawa optymizmem, jednak podopieczni trenera Artura Kupca nie tracą nadziei na przełamanie. Idealną okazję ku temu zdaje się wyjazd do Łomży, która w tym sezonie radzi sobie fatalnie. Młody zespół ŁKS-u ostatnie ligowe zwycięstwo odniósł pierwszego dnia września i zamyka ligową tabelę z dorobkiem sześciu punktów na koncie. Broń nie lekceważy jednak rywala. Na Podlasie uda się dzień wcześniej, by w dniu meczu był w pełni sił.

Jeśli jest w lidze ktoś, kto broni gorzej od… Broni to jest to właśnie klub z Łomży. 31 straconych bramek to rekord grupy pierwszej trzeciej ligi. „Broniarze” stracili o trzy gole mniej, ale po stronie strzelonych bramek mają 23 trafienia. ŁKS tak skuteczny nie jest i trafił do siatki rywali tylko 13 razy. Nic dziwnego, że w dwóch ostatnich meczach łomżyński zespół poprowadził już nowy trener, Robert Speichler, który wraca do klubu po czterech latach. Jego zadaniem będzie utrzymanie zespołu w lidze, ale nie będzie to łatwe. Wprawdzie w debiucie Speichlera łomżanie postraszyli lidera tabeli, jednak od czasu ostatniej wygranej strzelili tylko cztery gole. Nie jest to zbyt wiele, jeśli zdamy sobie sprawę, że trzy z nich padły w starciu z Sokołem Aleksandrów Łódzki.

Jeśli można za coś wyróżnić ŁKS, to jest to stawianie na młodzież. Dotychczas w barwach klubu z Łomży zagrało 10 piłkarzy, którzy kwalifikują się do rankingu systemu Pro Junior System. Wielu z nich dostaje regularne szansy w zespole, zaliczając sporo minut.

W ekipie Broni zabraknie tylko dwóch piłkarzy. Kontuzje leczą Emil Możdżonek i Przemysław Nogaj. Trener Artur Kupiec ma więc sporą możliwość wyboru. - Nie ma co patrzeć na tabelę i statystyki, że ŁKS Łomża zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. W ostatnim domowym pojedynku, łomżanie strzelili trzy gole liderowi, zagrali nieźle i mamy się czego obawiać. Zagrają dwie ekipy, które w tej lidze straciły najwięcej bramek. Po ostatnich naszych słabszych meczach, klub zrobił wszystko, aby stworzyć nam jak najlepsze warunki do tego, aby zespół przygotował się dobrze do tego meczu. Myślę, że wyjazd dzień wcześniej pozwoli drużynie odpocząć po kilkugodzinnej podróży. Zagramy praktycznie w najmocniejszym składzie i wierzę, że wygramy i od tego meczu zaczną się nasze dobre występy – komentuje szkoleniowiec „Broniarzy”. Warto odnotować też pewną ciekawostkę. Obydwa kluby zostały zostały założone w tym samym roku – 1926.

Mecz ŁKS Łomża – Broń Radom rozpocznie się w sobotę, 20 października, o godz. 15.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

kibic Broni 20.10.2018 10:05
Gola Broniarze!!!

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama