Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 23 stycznia 2026 10:35
Reklama

Z pożółkłych szpalt

O czym rozpisywała się prasa kilkadziesiąt, a nawet sto lat temu? Jakie informacje trafiały na czołówki gazet? I najciekawsze, jak się wtedy pisało? Zapraszamy na nowy cykl "Z pożółkłych szpalt", w którym będzie można przeczytać informacje sprzed lat; niektóre mogą zaskoczyć.

Kary na właścicieli
nieruchomości

Rozplakatowano po mieście ogłoszenia władz miejskich w sprawie remontów domów.
Wiceprezydent inż. Radomski zapowiada stosowanie środków karnych przeciwko kamienicznikom, którzy w ustalonych terminach nie przeprowadzą robót.
Kary będą wymierzane bez uprzedzenia.
Kamienicznicy napróżno zabiegają o kredyty. Jak już donieśliśmy, kredyty KKO nie wchodzą w rachubę.

Trybuna nr 26, 25 czerwca 1937

____________________________________________________________________________________

 

Krwawa tragedia
na poczcie w Radomiu

W gmachu urzędu pocztowego w Radomiu rozegrała się krwawa tragedia.
W pokoju dla listonoszy po krótkiej wymianie zdań, strzelił do urzędnika Józefa Rożniakowskiego listonosz Franciszek Maiński.
Kula przebiła kość skroniową.
Zamachowiec udał się do sąsiedniego pokoju i wystrzałem z rewolweru, pozbawił się życia.
Rożniakowski w stanie ciężkim przewieziony został do szpitala św. Kazimierza. - Tragiczna rozprawa nastąpiła na skutek sporu o podział rewirów. Listonosz czuł się pokrzywdzony nieodpowiednim traktowaniem ze strony zwierzchnika Rożniakowskiego. Zmarły listonosz zostawił list, w którym podaje, że zamachu dokonał dla dobra swoich kolegów listonoszy.
Na kilka godzin przed tym, listonosz zakupił rewolwer w firmie Arnekker i telegrafował do brata, by przyjechał i zaopiekował się żoną i dziećmi, po czym przy sortowaniu drugiej poczty, popełnił zabójstwo i targnął się na swe życie.

Trybuna nr 25, 24 czerwca 1938

____________________________________________________________________________________ 

 

Nowy wyczyn dr. Leona Mińskiego

Do redakcji zgłosił się ekspedient firmy „Zjednoczenie” 18-letni Ab. Birenbaum i podał co następuje:
„W środę dn. 15 czerwca, 5 minut po godz. 3.-ej stałem przed drzwiami Spółdzielczego Banku Pożyczkowego (Witolda 2), wraz z kilkoma osobami, chcąc zapłacić weksel. W tym samym czasie, w towarzystwie nieznanego pana, zeszedł z II-go piętra dr. Leon Miński i widząc grupkę osób począł awanturować się i przeklinać, używając słów obelżywych. Do mnie zaś doszedł, uderzył mnie w twarz i kopnął”.
Pokrzywdzony dodał, że o ile tylko sąd udzieli mu prawa ubogich (nie ma bowiem pieniędzy na opłacenie kosztów sądowych) zaskarży dr. Leona Mińskiego do Sądu.

Trybuna nr 25, 24 czerwca 1938


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama