Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 19 stycznia 2026 10:01
Reklama

"Zieloni" wypunktowali Olimpię

Piłkarze Radomiaka Radom rozbili Olimpię Elbląg, wygrywając 4:0. Strzelecki popis naszego zespołu przedłużył szanse "Zielonych" na awans i zapewnił zawodnikom dobre humory przed ważnym meczem w Poznaniu.
"Zieloni" wypunktowali Olimpię

Źródło: / fot. Emil Ekert

Kapitalny powrót zaliczyli piłkarze Radomiaka Radom. Po blamażu w Łodzi nasza drużyna odpokutowała winy strzelając cztery bramki Olimpii Elbląg. W jednym z najlepszych wiosennych spotkań "Zieloni" w pełni kontrolowali przebieg gry i odnieśli zasłużone zwycięstwo. 

Od pierwszych minut widać było determinację Radomiaka, który odważnie ruszył do ataku. Już w czwartej minucie nasz zespół miał dobrą sytuację. Matthieu Bemba odebrał piłkę, zagrał do Jakuba Wróbla, który wyłożył ją Patrykowi Mikicie, ale skrzydłowy uderzył wysoko ponad poprzeczką. "Olimpijczycy" szybko odpowiedzieli wykorzystując błąd Macieja Świdzikowskiego. Kapitan Radomiaka niecelnie zagrał do Matthieu Bemby, a chwilę później nieskutecznie próbował naprawić błąd wślizgiem i pozwolił rywalom na przedostanie się pod bramkę Zielonych. Na posterunku był jednak Artur Haluch, który bez problemów wybronił mocny strzał po ziemi.

Wciąż jednak przeważali radomianie. W kolejnej akcji piłka po dośrodkowaniu w pole karne spadła wprost na głowę Damiana Szuprytowskiego, lecz ta akcja zakończyła się niecelnym uderzeniem. W 30. minucie spotkania Radomiak pozwolił na groźną kontrę. Piłkę stracił Peter Mazan, a "Olimpijczycy" wychodząc z kontrą ponownie zbyt łatwo ograli Macieja Świdzikowskiego i w kilka chwil znaleźli się pod polem karnym Radomiaka. Strzał Krzysztofa Niburskiego był jednak daleki od ideału. Bramki doczekaliśmy się w 35. minucie gry. Mateusz Zając zagrał do Damiana Szuprytowskiego, ten świetnym podaniem za plecy obrońców uruchomił Jakuba Rolinca, który przelobował bramkarza otwierając wynik meczu.

Jeszcze przed przerwą Radomiak trafił po raz drugi. Maciej Świdzikowski przerzucił piłkę do Patryka Mikity, który powalczył z obrońcą, wpadł w pole karne i został popchnięty, co poskutkowało rzutem karnym dla "Zielonych". Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Peter Mazan. Słowacki pomocnik zachował zimną krew i pewnym strzałem pokonał bramkarza. Do przerwy Radomiak prowadził z Olimpią 2:0.

Po zmianie stron podopieczni Grzegorza Opalińskiego próbowali szybko pójść za ciosem. W 48. minucie meczu Matthieu Bemba wykończył świetne zagranie od Jakuba Rolinca, ale trafił tylko w słupek. To z kolei przerodziło się w groźny kontratak Olimpii. Kilka chwil później elblążanie posłali niebezpieczną piłkę w pole karne, jednak czujność naszych obrońców i Artura Halucha uratowała nas przed stratą gola. Kolejnego gola Radomiak zdobył dzięki wysokiemu pressingowi. Po wrzucie z autu rywala odważnie zaatakował Mateusz Zając, który odebrał piłkę i wyłożył ją Jakubowi Wróblowi. Napastnik Radomiaka z łatwością ograł obrońcę i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, w której bez problemu wpakował piłkę do siatki.

Kilka chwil później ponownie popisał się Bemba. Francuz świetnie minął rywala w środku pola i zagrał "na klepkę" z Damianem Szuprytowskim, który wyłożył mu piłkę na czystą pozycję. Pomocnik w dogodnej sytuacji strzelił jednak prosto w golkipera "Olimpijczyków". Kolejne dwie okazje wypracował Patryk Mikita. Były zawodnik Legii najpierw powalczył z obrońcą w polu karnym i posłał piłkę wgłąb "szesnastki", ale nikt nie zdołał "zamknąć" jego dośrodkowania. Niedługo potem Mikita wyłożył piłkę Jakubowi Rolincowi, który huknął z dystansu, ale minimalnie się pomylił.

Radomiak w końcu dopiął swego. W 70. minucie meczu Patryk Mikita rozegrał wrzut z autu z Damianem Szuprytowskim, który wpadł w pole karne i strzelił pewnie, w długi róg, nie dając szans bramkarzowi. Czwarta bramka przypieczętowała sukces radomskiego zespołu. W końcówce meczu szansę mieli jeszcze goście. Dobre podanie w kierunku napastnika zaowocowało groźną sytuacją, ale szybko wyjaśnił ją Mateusz Zając, który do spółki z Maciejem Świdzikowskim powstrzymał atak rywali. Do końca meczu bramki już nie padły.

Cenne zwycięstwo pozwoliło "Zielonym" utrzymać się w grze o awans do pierwszej ligi. Do Poznania nasza drużyna uda się w bardzo dobrych nastrojach. Nie wiadomo jednak, czy radomianie w Wielkopolsce stawią się w komplecie. Z powodu urazu z boiska bardzo szybko zszedł Leandro, a Martin Klabnik leczy groźny uraz. Mecz z Wartą Poznań odbędzie się w sobotę, 19 maja, o godz. 17.

Radomiak Radom - Olimpia Elbląg 4:0 (2:0)
Bramki: Rolinc (35'), Mazan (42', rzut karny), Wróbel (52'), Szuprytowski (79')

Radomiak: Haluch - Skowron, Grudniewski, Świdzikowski, Zając, Bemba (62' Colina), Leandro (7' Rolinc), Mikita (82' Sokół), Szuprytowski, Wróbel (71' Jabłoński).

Olimpia: Tułowiecki – Wenger, Balewski, Korkliniewski (46' Ressel), Stępień, Niburski, Kiełtyka (46' Bojas), Danowski, Filipczyk, Kurbiel (61' Szołtys), Kołosow (57' Szmydt).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

R 14.05.2018 09:03
Pilkarze ewidentnie pokazali że umieją grać i że wyniki z tego sezonu to nie jest kwestia umiejętności czy przygotowania

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
pap 14.05.2018 10:01
Oni dokładnie pokazują to co rok temu. Czyli, ze nie dorośli do awansu. Nawet do barażu tym razem nie dojdą.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama