- Udało nam się pozyskać dwóch krajowych piłkarzy i dwóch zagranicznych. Kadra liczy 20 zawodników. Mam nadzieję, że ilość przełoży się na jakość i będziemy gonić lidera – zapowiedział trener Broni, Artur Kupiec.
Nowi piłkarze krajowi to pomocnik, wychowanek Korony Kielce, Maciej Załęcki ze Spartakusa Daleszyce oraz napastnik Adam Niemyjski z drugiej drużyny Znicza Pruszków.
- Dla mnie gra w Broni to sportowy awans – zapewnił Niemyjski. - Wierzę, że włączymy się do walki o pierwsze miejsce.
Wzmocnienie zza granicy to Białorusin Maksim Kventser, grający w obronie oraz pomocnik Vladlen Szkuratko, który przyjechał do Radomia z Ukrainy.
- Wszystko mi się podoba w Broni. Tworzymy zespół, który stawia sobie wysokie cele. Tego wymagają od nas władze klubu. I to też mi się podoba – podkreślił Szkuratko.
W sobotę Broń ma rozegrać pierwszy mecz. Radomianie spotkają się na wyjeździe z Wilgą Garwolin.
- Mamy kilku młodych graczy, ale to już doświadczeni zawodnicy. Będą musieli podjąć odpowiedzialność za cały zespół. Nie możemy sobie już pozwolić na stratę punktów.
Tych strat jesienią było sporo. W efekcie Broń straciła pozycję lidera. Na czele tabeli jest Pilica Białobrzegi, która zgromadziła 35 punktów. Drugie miejsce zajmuje Mszczonowianka Mszczonów z dorobkiem 31 pkt. Trzecia w tabeli Broń ma tych punktów 30. Ale kibice Broni podkreślają: mamy najlepszy atak. Bo Broń zdobyła aż 40 goli, najwięcej spośród wszystkich czwartoligowców grupy południowej.














Napisz komentarz
Komentarze