Piłkarze Radomiaka Radom nie zafundowali Leandro Rossiemu miłego urodzinowego prezentu, choć Brazylijczyk zaliczył kolejne trafienie w tym sezonie. "Zieloni" po bardzo słabym spotkaniu przegrali z Siarką Tarnobrzeg. Choć zawiódł cały zespół, wyjątkowo źle spisywał się Jakub Rolinc. Czech po raz kolejny dostał szansę od trenera, by pokazać się od pierwszej minuty, jednak seryjnie marnował doskonałe sytuacje na zdobycie gola, strzelając z rozrzutem legendarnego rosyjskiego kałasznikowa. Cóż, jak mawiają Brytyjczycy: mogło się zdarzyć każdemu, ale zawsze zdarza się jemu...
Radomiak zaczął bardzo dobrze. To nasi piłkarze dominowali na początku meczu, mocno naciskali rywala, narzucając swoje tempo gry. "Zielonym" brakowało jednak skuteczności. Najpierw nieczysto piłkę uderzał Mazan, który zamykał akcję po płaskim podaniu Jakubika, a później pomylił się Rolinc, który dobijając strzał Leandro trafił w poprzeczkę
Radomiak zaczął bardzo dobrze. To nasi piłkarze dominowali na początku meczu, mocno naciskali rywala, narzucając swoje tempo gry. "Zielonym" brakowało jednak skuteczności. Najpierw nieczysto piłkę uderzał Mazan, który zamykał akcję po płaskim podaniu Jakubika, a później pomylił się Rolinc, który dobijając strzał Leandro trafił w poprzeczkę
Niewykorzystane sytuacje szybko się zemściły. W 19. minucie spotkania niespodziewanie to goście objęli prowadzenie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłkę strzałem głową do bramki skierował Kubowicz. Radomianie zaskoczeni stratą bramki ruszyli do ataku, jednak znów nie popisali się skutecznością. W 30. minucie meczu kapitalnym prostopadłym podaniem popisał się Karol Hodowany. Obrońca wypuścił piłkę Jakubowi Rolincowi, który wyprzedził rywala i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Czeski napastnik fatalnie się pomylił, przegrywając ten pojedynek.
Chwilę później "Zieloni" otrzymali drugi cios. Znów podobna sytuacja - Siarka wyprowadziła nagły atak, strzelając "bramkę z niczego". Były piłkarz Radomiaka, Krzysztof Ropski, wyłożył piłkę, jak na tacy niepilnowanemu Kamilowi Raduljowi, który pewnym strzałem z jedenastu metrów pokonał bezradnego Huberta Gostomskiego. Gospodarze stali się bezradni, drugi gol wyraźnie ich podłamał. Przed przerwą nie zdołali już stworzyć sobie szansy na zdobycie kontaktowej bramki. Tuż przed końcem pierwszej połowy fantastycznie interweniował Hubert Gostomski, który zatrzymał strzał z bliskiej odległości, ratując naszą drużynę od straty trzeciego gola.
Po zmianie stron piłkarze Radomiaka wyglądali znacznie słabiej. "Zieloni" długo utrzymywali się przy piłce, jednak nie potrafili zrobić z tego pożytku. Kiedy naszym piłkarzom udało się przedostać w okolice bramki rywala, kolejne okazje marnował Rolinc. Czech dwukrotnie pomylił się w dwustuprocentowych sytuacjach, pudłując najpierw z pięciu, a następnie z trzech metrów, gdy bezradny bramkarz Siarki mógł tylko obserwować, co napastnik Radomiaka zrobi z piłką.
Podopieczni Jerzego Cyraka prezentowali się bardzo słabo, a z trybun słychać było ironiczne brawa, kiedy "Zieloni" wymieniali podania na własnej połowie mimo niekorzystnego dla nich wyniku. W końcowych minutach jeszcze jeden zryw Radomiaka mógł zakończyć się kolejną bramką. Goście wyprowadzili kolejny kontratak, tym razem jednak Janeczko trafił w słupek, co uchroniło Radomiaka. W końcu sprawy w swoje ręce, a raczej nogi, wziął dzisiejszy jubilat - Leandro. Brazylijczyk przeprowadził kapitalną indywidualną akcję, oszukał obrońcę efektownym zwodem i pokonał golkipera Siarki. Na więcej nie starczyło już jednak czasu. "Zieloni" po raz pierwszy musieli uznać wyższość rywala na własnym terenie.
Piłkarzy Radomiaka czeka teraz długa przerwa w rozgrywkach. Kolejny ligowy mecz "Zieloni" rozegrają dopiero w marcu przyszłego roku.
Radomiak Radom - Siarka Tarnobrzeg 1:2 (0:2)
Bramki: Leandro (90') - Kubowicz (19'), Radulj (33')
Radomiak: Gostomski - Jakubik, Klabnik, Grudniewski, Hodowany (53' Jabłoński), Leandro, Wolak (74' Filipowicz), Bemba, Mazan, Brągiel (59' Cupriak), Rolinc.
Siarka: Dybowski - Kabała, Janeczko (82' Głaz), Ropski (74' Dawidowicz), Stępień, Grzesik, Radulj, Kubowicz, Witasik, Witkowski, Mikita (90' Broź)















Napisz komentarz
Komentarze