Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
niedziela, 22 lutego 2026 11:33
Reklama

Inwestycyjne niewypały (cz. III)

Kontynuujemy prezentację największych „niewypałów inwestycyjnych” ostatnich lat. Tym razem przyjrzymy się ambitnym, ale niezrealizowanym projektom, którymi mamiły nas władze Radomia.

Od 2000 roku naszym miastem rządziły trzy ekipy: Adama Włodarczyka, Zdzisława Marcinkowskiego i Andrzeja Kosztowniaka. Wszystkie mają w dorobku sporo „niewypałów inwestycyjnych”.

XXI wiek rozpoczęliśmy klapą jednego z najdziwniejszych projektów – budowy fabryki koszernej żywności. Uruchomienie jej planowała firma Pollak Investment. Władze miasta zaproponowały inwestorowi lokalizację przy ul. Świerkowej. Zapowiadały, że w zakładzie znajdzie pracę przynajmniej kilkadziesiąt osób. Rada Miejska zgodziła się na 30-letnią dzierżawę terenu, a jedno z radomskich przedsiębiorstw rozpoczęło adaptację budynków. Jednak firma Pollak Investment szybko przestała się interesować fabryką i niedługo później całkowicie wycofała się z Polski. Gminie nie udało się nawet zrealizować weksla na 500 tys. zł, który miał być zabezpieczeniem inwestycji. Dlaczego? Okazało się, że izraelska firma nie ma już konta bankowego w Polsce.

Równie dużym „sukcesem” zakończyła się budowa zakładu utylizacji odpadów na terenie Elektrociepłowni. Zdaniem ówczesnych władz Radomia zainteresowana inwestycją była amerykańska firma Basic Envirotech. Amerykanie planowali wejść w spółkę z Radpecem, Radkomem oraz Wodociągami Miejskimi i z odpadów komunalnych wytwarzać energię. Wiceprezydent Józef Nita zapowiadał rychłe podpisanie aktu notarialnego, a zza oceanu miało trafić do Radomia nawet 100 milionów dolarów. Na budowę nie wydano jednak ani centa.

Klęską okazał się również projekt centrum rekreacyjno-hippicznego na Wośnikach. Koncepcja obejmowała m.in. budowę stajni, ujeżdżalni i parkingu, remont klasycystycznego dworku Pruszaków stojącego w pobliżu Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej oraz urządzenie parku. Realizacja była blisko – urząd marszałkowski przyznał nam dofinansowanie, jednak jego decyzję zakwestionował wojewoda mazowiecki, któremu nie spodobał się plan komercyjnego wykorzystywania obiektu. W efekcie pieniędzy nie otrzymaliśmy i projekt upadł.

Najbardziej spektakularnym „niewypałem” pierwszej kadencji Andrzeja Kosztowania była chyba koncepcja budowy centrum sportowo-rekreacyjnego na Koniówce. Na skraju Lasu Kapturskiego miał powstać stadion, który pomieściłby 20 tysięcy kibiców, a także hala sportowa z 7 tysiącami miejsc i 10-torowy basen o olimpijskich wymiarach. Projektanci zlokalizowali tam również budynek szkoły mistrzostwa sportowego o profilu piłkarskim i hotel. Pierwszy etap, czyli stadion z boiskami treningowymi planowano ukończyć przed rokiem 2012, by wykorzystać obiekt podczas mistrzostw Europy (Radom miał się starać o miano bazy pobytowej jednej z reprezentacji). Projekt był jednak tak utopijny, że szybko się z niego wycofano.

Nie wypaliła też koncepcja utworzenia na terenie dawnego Browaru Saskiego parku przemysłowego, gdzie władze miasta chciały zgromadzić małe firmy wykorzystujące doświadczenia naukowe miejscowych uczelni i ośrodków badawczych. Z braku pieniędzy upadł również projekt uruchomienia w tym miejscu muzeum Armii Krajowej.

Inwestycją, która okazała się problemem dla wszystkich ekip rządzących Radomiem w ostatnich latach, jest bez wątpienia lotnisko cywilne na Sadkowie. Każdy z prezydentów zapowiadał rychły przylot pierwszego samolotu, jednak do dziś się go nie doczekaliśmy i nic nie wskazuje, żeby sytuacja miała niebawem się zmienić. Jednak dopóki w tym temacie „coś się dzieje”, postanowiliśmy wstrzymać się z ogłaszaniem go „ostatecznym niewypałem”.


Inwestycyjne niewypały (cz. IV)




Podziel się
Oceń

Reklama