
Marek Kaliszewski w barwach białobrzeskiego klubu, podczas styczniowego sparingu Radomiaka Radom z Pilicą Białobrzegi . (fot. Szymon Wykrota)
Marek Kaliszewski w obecnych rozgrywkach nie miał zbyt dużo szans do gry w podstawowym składzie drużyny Armina Tomali. Popularny "Kali" podczas rozmów po rundzie jesiennej, niestety nie znalazł uznania w oczach sztabu szkoleniowego, który podziękował Kaliszewskiemu za współpracę w ostatnich sezonach. Wprawdzie zawodnik pojawił się na kilku zajęciach przygotowawczych do rundy wiosennej, jednak później rozpoczął treningi z zespołem Pilicy.
- Podczas rozmów z trenerem dowiedziałem się, że nie mam szans na regularne występy w barwach Radomiaka. Chcę grać systematycznie i tak na prawdę nie ma to dla mnie znaczenia, która to będzie liga. Jestem zadowolony z tego, że związałem się z klubem z Białobrzeg. W tym zespole będę dawać z siebie wszystko i mam nadzieję, że będę kiedyś grać jeszcze wyżej - powiedział w rozmowie z naszym serwisem Marek Kaliszewski.
Nikt na pewno z kibiców Radomiaka nie zapomni efektownych rajdów Kaliszewskiego oraz mocnego uderzenia z dystansu i przede wszystkim ogromnego wpływu na awans zespołu Radomiaka Radom do II ligi.














