Cena paliwa rośnie nieubłaganie z dnia na dzień, zwłaszcza ta
wysokooktanowa na najdroższych stacjach. W tym momencie koszty oscylują
wokół 5,50 zł za litr, a będzie jeszcze drożej.
K.S.
15.11.2011 08:54
Niestety to nie
koniec podwyżek paliwa. Od nowego roku zdrożeje wręcz wszystko: prąd,
ogrzewanie, papierosy, żywność, ubrania. Wyższe ceny benzyny
sygnalizowane były już w sierpniu przez Polską Izbę Paliw Płynnych. Jego
kwota uzależniona jest od wahania cen ropy na światowych rynkach,
niestabilnej sytuacji na giełdach oraz wysokiego podatku za paliwo (1/2
ceny za litr).
Za litr benzyny w Radomiu zapłacimy ok. 5,50 zł,
ale już w Krakowie cena wzrośnie do 5,99 zł, a w Poznaniu aż 6,14 zł! To
nieprawdopodobne!
Na początku roku benzyna kosztowała 5 zł z
groszami. Buntowaliśmy się, ale po pewnym czasie przyzwyczailiśmy się do
tego. Być może niektórzy z nas częściej korzystali z komunikacji
miejskiej lub przerzuciła się na rower. Ale w tym momencie 6 zł za litr
95., to już "lekka" przesada. I znów za wszystko zapłacą zwykli
kierowcy, klienci stacji benzynowych. Wiadomo, że wraz ze wzrostem
paliw, podniosą się ceny dosłownie każdego produktu, poczynając od
artykułów spożywczych, chemicznych, a kończąc na akcesoriach
budowlanych, meblach. Koszty paliw rosną od jakiegoś czasu i niestety
będziemy musieli się do tego przyzwyczaić. Właściciele aut z silnikiem
diesla, którzy niegdyś płacili za litr oleju napędowego zdecydowanie
mniej niż ci, którzy tankowali benzynę, teraz przeżywają istną Sodomę i
Gomorę. Cena oleju napędowego jest równoznaczna z ceną benzyny, a od
2012 r. podatek akcyzowy wzrośnie nawet o 20 gr - w rezultacie będzie
jeszcze drożej.
Złoża ropy naftowej maleją. To fakt. I niestety
ceny paliw będą rosły - czy nam się to podoba, czy nie. Warto już teraz
zastanowić się nad tańszymi alternatywami dla samochodu na benzynę i
oleju napędowego (bo gaz też drożeje). Może zacznijmy odkładać na auto z
silnikiem hybrydowym - może za jakieś dziesięć lat będzie nas na nie
stać.