
Jeździ po Polsce od 15 lat i spotyka się z dziećmi i rodzicami, i przestrzega przed zagrożeniami wynikającymi z nadmiernego korzystania z Internetu i telefonu komórkowego, a także braku odpowiednich relacji i komunikacji w rodzinie. - Jak wchodzę do przedszkola i pytam dzieci: „jakie są wasze marzenia” to 99 proc. dzieci mówi: „żeby rodzicie się nie kłócili” – opowiada sędzia Anna Maria Wesołowska. – Te dzieci się boją, są zagubione i zdezorientowane. Dlatego promuję dzisiaj takie hasło: „Mamo, tato nie mów do mnie, lecz ze mną rozmawiaj”. Rozmowa z dzieckiem, już z tym maleńkim to najważniejsza rzecz jaką możemy temu dziecku dać. Zagrożeń jest bardzo dużo. I nawet nie zdajemy sobie sprawy jakie zagrożenia niesie za sobą Internet.
Podczas spotkania z uczniami klas 4-6 i rodzicami sędzia przestrzegała przed zagrożeniami wynikającymi z nadmiernego korzystania z Internetu. – Każde dziecko prawie od 3 roku życia ma nadmierny kontakt z Internetem. My przecież nie chcemy krzywdzić naszych dzieci, ale często robimy to nieświadomie, kiedy dajemy dziecku do ręki rzecz straszną – telefon komórkowy. Zastanówmy się co w związku z tym stanie się z naszą pociechą za dwa czy trzy lata? – ostrzegała Wesołowska.
Pornografia, przemoc i wczesna inicjacja seksualna

Dodatkowym problemem wynikającym z oglądania stron pornograficznych jest wczesna inicjacja seksualna dzieci, która zaczyna się w wieku 12- 15 lat. - Rodzic jest zobowiązany wychowywać dziecko i odpowiednio kierować nim. Musi też wiedzieć co jego pociecha robi w Internecie. Zakazy dzisiaj nic nie dają. Nie jesteśmy w stanie kontrolować Internetu, w związku z tym musimy rozmawiać z dzieckiem tak, aby dokonywało ono właściwych wyborów – wyjaśnia sędzia.
Ogromnym zagrożeniem jest również przemoc w Internecie. - W żadnej ze szkół nie spotkałam takiej klasy, w której nie byłoby zachowań przemocowych; ośmieszania, wygłupiania, podszywania się pod kogoś w sieci, wulgaryzmów – przyznała. - Rozmawiam z dziećmi o tym, że są to zachowania, które nie mogą być uznawane za żart, nie są wygłupem, ale są uznawane za przestępstwo. Rozmowa z dziećmi na temat tego, gdzie jest granica między dobrem a złem jest bardzo ważna. My dzisiaj te granice kompletnie zatraciliśmy.
Anna Maria Wesołowska w Radomiu




Zdaniem Anny Marii Wesołowskiej, takie zachowania i zagrożenia wynikające z braku kontroli nad dziećmi można zahamować. Dlatego swoje spotkania organizuje nie tylko z dziećmi i młodzieżą, ale również z rodzicami, aby ich uświadomić, skąd często biorą się problemy ich dzieci. W swoich wystąpieniach przestrzega rodziców, aby nie dawali dziecku telefonu komórkowego, a w szczególności, aby nie korzystało ono z niego w szkole. Uświadamia także, jaką krzywdę wyrządzamy dziecku, jeśli zamiast rozmowy dajemy dziecku do ręki telefon, by mieć chwilę spokoju. - Rodzice, którzy przychodzą na takie spotkanie wychodzą ze łzami w oczach. Wiem, że mają głębokie postanowienie, że będą inaczej się zachowywać. Nie ma lepszych i gorszych, dzisiaj właściwie każda rodzina ma problemy. W jednej są pieniądze, ale brak czasu dla dziecka, w drugiej jest czas, ale jest bezrobocie, czy alkohol. Także jeżeli będziemy razem się wspierać i uświadomimy sobie jakie są zagrożenia to będzie lepiej – uważa Wesołowska.














