Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 5 października 2026 21:26
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne
Zdjęcia!

Zbierał je przez ponad 50 lat. Teraz oddał swoją kolekcję Muzeum Wsi Radomskiej

229 zegarów, ponad 50 lat kolekcjonowania i niezwykła historia człowieka, który swoje życiowe dziedzictwo postanowił przekazać innym. W Muzeum Wsi Radomskiej otwarto wyjątkową wystawę zegarów szwarcwaldzkich z prywatnej kolekcji prof. Jeremiego Naumczyka.
Zbierał je przez ponad 50 lat. Teraz oddał swoją kolekcję Muzeum Wsi Radomskiej

Źródło: Mazowsze

Zegary typu szwarcwaldzkiego, które od 4 października można podziwiać w Muzeum Wsi Radomskiej, pochodzą z prywatnej kolekcji prof. Jeremiego Naumczyka. Łącznie w przebudowanym budynku czworaków dworskich można obejrzeć aż 229 sztuk.

– Przed trzema laty spotkaliśmy się z panem profesorem, który kolekcjonował przez prawie całe swoje życie te zegary i zaproponował nam, abyśmy przejęli od niego tę kolekcję. Samo przejęcie trwało ponad dwa lata, później musiały nastąpić prace konserwatorskie, więc nie mogliśmy wcześniej tej ekspozycji pokazać. Nie mieliśmy obiektu, w którym moglibyśmy zaprezentować tak liczną liczbę tych zegarów – mówiła Ilona Jaroszek, dyrektorka muzeum. – Wyremontowaliśmy, przebudowaliśmy budynek czworaków.

Czym są zegary typu szwarcwaldzkiego?

– Zegary szwarcwaldzkie to taki charakterystyczny typ zegarów ludowych – tłumaczyła Ewelina Schmidt z Muzeum Wsi Radomskiej. – Mogliśmy je spotkać w chłopskich chatach, w domach mieszkańców małych miasteczek. Były bardzo popularne głównie w XIX i na początku XX wieku. W pierwszej połowie XX wieku głównie dominowały zegary typu drewniak, które znajdziemy na naszej wystawie. Natomiast w drugiej połowie XIX wieku mamy już do czynienia z prawdziwym bogactwem form. Teraz możemy podziwiać na naszej wystawie różne podtypy zegarów szwarcwaldzkich. Zarówno zegary architektoniczne, porcelanowe, szklane, ramowe, obrazowe.

Zegary szwarcwaldzkie produkowano w niemieckim regionie Szwarcwaldu. Ten typ zegarów naściennych słynie głównie z tradycyjnych, drewnianych mechanizmów oraz malowanych tarcz. Były łatwo dostępne, gdyż z racji na fakt, iż tworzono je z ogólnodostępnych materiałów, tj. drewna, porcelany i metalu, nie były szczególnie drogie. Niektórzy mogą kojarzyć je z kukułką, choć w istocie funkcję tę spopularyzowano w regionie dopiero w późniejszym okresie, a tradycyjny asortyment obejmował też proste zegary zamknięte w drewnianych obudowach z dźwiękiem bicia w dzwonek.

„Zgromadzenie kolekcji zajęło mi ponad 50 lat”

– Dla mnie impulsem do zainteresowania tego typu zbieractwem była wędrówka po wsiach województwa nowosądeckiego, gdzie w chłopskich chatach wisiały jeszcze zegary po dziadkach. Pierwszy zegar kupiłem przypadkowo w 1971 roku. Nie przetrwał długo, ale był początkiem kolekcji – mówił profesor. – W 1973, kiedy byłem w województwie krakowskim, miałem możliwość rozmowy z mieszkańcami okolicznych wsi. Mogłem obejrzeć, a nawet kupić od nich stare przedmioty. W okolicach Nowego Sącza i Limanowskiej kupiłem około 20 zegarów szwarcwaldzkich.

Tak rozpoczęła się przygoda prof. Naumczyka z zegarami szwarcwaldzkimi. Trwała ona ponad 50 lat. W roku 2018 miał on już ponad 200 sztuk, a trzy lata temu, w 2023 roku, zdecydował się swoje dziedzictwo przekazać w miejsce, gdzie każdy będzie mógł je podziwiać. Prawie wszystkie sztuki trafiły do Muzeum Wsi Radomskiej, dokładnie 229, choć jak zdradził nam profesor, „planuje jeszcze kilka sztuk dołożyć”.

Na wernisażu wystawy, na który dotarł również marszałek województwa Adam Struzik, prof. Jeremi Naumczyk został nagrodzony Medalem Pro Masovia. Jak zaznaczył marszałek, nagroda nie jest jedynie za przekazanie swojej kolekcji. Jest za jego całe życie, kiedy przyczyniał się do rozwoju Mazowsza oraz Mazowszan. Wszak prof. Naumczyk przez wiele lat był wykładowcą na Politechnice Warszawskiej.

– To nie tylko fakt, że taką piękną kolekcję przekazał, ale całe swoje życie pracował na Mazowszu jako naukowiec, jako pracownik Politechniki Warszawskiej. Zajmował się ochroną środowiska, problemami gospodarki wodnej, oczyszczaniem ścieków – podkreślił marszałek Struzik. – To szlachetna postać i taka, która wpisuje się w całą plejadę znakomitych Mazowszan. Przez ostatnie 27 lat pracuje już dla nowego Województwa Mazowieckiego i dlatego też postanowiłem uhonorować go Medalem Pro Mazovia. W pełni na to zasłużył.

Zobacz także: 

Inwestycja za ponad 1,3 mln zł

Ważnym elementem wernisażu były nie tylko same zegary, ale także miejsce, w którym się one znajdują. Jak zaznaczyła dyrektorka muzeum, Ilona Jaroszek, aby zegary szwarcwaldzkie można było umieścić w MWR, najpierw trzeba było zagospodarować do tego przestrzeń. Padło na zabytkowy budynek czworaków dworskich. Chata od ostatnich trzech lat była remontowana. Łączny koszt inwestycji wyniósł ponad 1,3 mln zł i w całości został pokryty przez Samorząd Województwa Mazowieckiego. Inwestycję oficjalnie odebrano w środę, 30 września.

Dokładna lokalizacja kolekcji jest natomiast tymczasowa. W przyszłości bowiem ma tu powstać „XIX-wieczne miasteczko” i to właśnie w nim znajdzie się kolejne miejsce, gdzie tę kolekcję będzie można umieścić. Kiedy to się stanie? Na razie nie wiadomo. Marszałek Struzik przyznał, że „jeszcze nie jest w stanie sobie tego wyobrazić”.

– Są wstępne koncepcje. Trwają prace analityczne. Zakupiliśmy do tego odpowiedni teren, więc muzeum się powiększy. To będzie miasteczko XIX-wieczne, także oczywiście ono musi oddawać w pełni charakter tych miasteczek, ale ja dzisiaj sobie tego na razie nie wyobrażam – podsumował marszałek Mazowsza, Adam Struzik.

Zobacz także:

Ciąża bez alkoholu. W Radomiu porozmawiają o FAS

Groźny wypadek! Dachowanie i ofiary w szpitalu


Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama