Zobacz też: Galeria zdjęć z miejsca wypadku w Sokolnikach Suchych
Bezpośrednią przyczyną protestu jest tragiczny wypadek, do którego doszło w środę, 9 września, około godziny 11:25 w miejscowości Sokolniki Suche. Samochód ciężarowy uderzył w pierwszy wagon pociągu Intercity "Koziołek" relacji Lublin Główny - Szczecin Główny, w wyniku czego skład wykoleił się. Podróżowało nim około 120 pasażerów, 20 osób zostało poszkodowanych, siedem trafiło do szpitala, a cztery z nich były w stanie ciężkim. Jedna z pasażerek zmarła.
O przeprowadzeniu akcji protestacyjnej zdecydowała Rada Krajowa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce w związku z dramatycznie pogarszającym się stanem bezpieczeństwa na polskich torach oraz kolejnymi poważnymi wypadkami na przejazdach kolejowo-drogowych. Tylko w ostatnim tygodniu doszło do czterech wypadków na przejazdach kolejowych w Polsce.
Zobacz też:
Prezes związku ostrzega: przekroczona została czerwona linia
- W moim przekonaniu przekroczyliśmy czerwoną linię i niestety, ale tu rozmowy już nie pomogą - skomentował sprawę na antenie Polsat News Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. - My już nie żartujemy. bo nie mamy zamiaru chodzić na pogrzeby maszynistów, którzy do domu po służbie nie wracają. Jak również w trosce o bezpieczeństwo podróżnych - dodał, zapowiadając piątkowy protest.
Jak będzie on wyglądał? W komunikacie opublikowanym w środowe popołudnie przez ZZMK czytamy, że od północy przez kolejne 24 godziny prowadzący pociągi mają przejeżdżać przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe, niezależnie od ich kategorii, z bezpieczną prędkością nieprzekraczającą 20 km/h. Oznacza to, że pasażerowie powinni liczyć się z opóźnieniami.
Zobacz też:


Napisz komentarz
Komentarze