Zobacz też: Zwrot akcji w sprawie Zintegrowanej Sieci Kolejowej przez Radom? "Prace zakończą się jesienią"
Samorządowcy apelują o uwzględnienie "Korytarza Centralnego" w Zintegrowanej Sieci Kolejowej"
Przypomnijmy - w połowie czerwca bieżącego roku Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło kompleksowy plan rozwoju polskiej sieci kolejowej na najbliższe dekady. Projekt otrzymał nazwę Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Obawy mieszkańców południowo-wschodniej Polski wzbudził brak uwzględnienia w dokumencie planowanej wcześniej linii kolejowej nr 84 Radom - Kunów, który otworzyłby drogę do połączenia Rzeszowa z Warszawą przez Radom i inne mniejsze ośrodki, które borykają się z problemem wykluczenia komunikacyjnego.
Zobacz też: Nowy kierunek w siatce połączeń radomskiego lotniska. Będą loty do Tel-Awiwu
Po dwóch tygodniach samorządowcy zakasali rękawy do pracy, zwarli szyki i wspólnie wystosowali do ministerstwa apel o uwzględnienie Korytarza Centralnego Warszawa - Radom - Starachowice - Ostrowiec Świętokrzyski - Sandomierz - Tarnobrzeg - Rzeszów w kluczowym projekcie planistycznym dla rozwoju sieci kolejowej. 9 lipca w tej sprawie doszło również do oficjalnego spotkania przedstawicieli wymienionych miast. Odbyło się ono w Urzędzie Miejskim w Ostrowcu Świętokrzyskim. Radom reprezentował prezydent Radosław Witkowski oraz przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu, Mateusz Tyczyński.
- Jestem w tej kwestii dużym optymistą i uważam, że argumenty, które stoją za nami, a są one argumentami społecznymi, ekonomicznymi, ale także politycznymi, zostaną przez planistów w Warszawie uwzględnione - mówił wówczas podczas konferencji prasowej prezydent Witkowski.
Zobacz też:
Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Radomiu. Radni przyjęli wspólne stanowisko
Działania w tej sprawie podjął również poseł Koalicji Obywatelskiej, Konrad Frysztak. - Muszę i chcę przyznać rację sympatykom kolei. Dla mnie również jest nielogiczne, że ktoś z Rzeszowa ma jechać do Warszawy przez Lublin czy Siedlce - skomentował parlamentarzysta w Porannej Rozmowie Radia Rekord i Telewizji Dami.
Kilka dni później poseł KO spotkał się z wiceministrem Piotrem Malepszakiem. Efektem rozmów miało być rozpoczęcie prac koncepcyjnych i przeprowadzenie stosownych analiz. Na bazie ich wyników wczesną jesienią ministerstwo ma ogłosić konkretne decyzje dotyczące przyszłości linii kolejowej nr 84 Radom - Kunów.
Zobacz też: Coraz większy ruch. Kolejne loty przekierowane z Warszawy do Radomia
Równolegle o pozytywne rozwiązanie sprawy zabiegają samorządowcy. W poniedziałek 13 lipca przedstawiciele klubu radnych Koalicji Obywatelskiej zorganizowali konferencję prasową, podczas której poinformowali o podjętych działaniach.
- Warto podkreślić, że w tych sześciu miastach, które wspólnie wystosowały apel, rządzą prezydenci i burmistrz z różnych stron sceny politycznej. Udało nam się porozumieć absolutnie bez polityki. Udało nam się porozumieć dla dobra tych dwóch milionów mieszkańców, którzy przy tej trasie kolejowej mieszkają i którzy mogliby z niej korzystać - przekazał Mateusz Tyczyński, przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu.
Na nadzwyczajnej sesji radni jednogłośnie przyjęli uzgodnione wcześniej wspólne stanowisko, które zostanie dołączone do dokumentów, które zostały złożone do Ministerstwa Infrastruktury. - To bardzo dobrze, że również rada miejska chce w całości przyłączyć się do tego działania. Od tego mieszkańcy nas wybrali, żebyśmy również zabierali głos na roboczo, na szybko. Mamy nadzieję, że dzięki temu ten głos będzie jeszcze bardziej słyszalny - dodał Tyczyński.
- Serce się raduje, że w sprawach ważnych dla miasta potrafimy się zjednoczyć i podjąć wspólne działania - skomentował Adam Duszyk, przewodniczący klubu radnych PSL-u. - Jednym głosem mówimy tutaj na tej sali i mamy nadzieję, że nie ostatni raz - przyznała Magdalena Lasota, wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Radomiu.
- Jako miasto, mimo że nie mamy statusu miasta wojewódzkiego, nie możemy pozwolić na to, żeby być drugą ligą. To zadanie nas, samorządowców, radnych. Jeżeli słuchają nas mieszkańcy Radomia, to możemy zagwarantować, że tego tematu nie odpuścimy - dodała Lasota.
Zobacz też:

Napisz komentarz
Komentarze