2:1 z Wieczystą Kraków, 1:3 z GKS-em Katowice, 1:3 z Górnikiem Zabrze i 0:5 z Legią Warszawa - to wyniki Radomiaka Radom na początku sezonu 2026/27 PKO BP Ekstraklasy. Zieloni w starciu z Zagłębiem Lubin w ramach piątej serii gier chcieli przełamać serię porażek. Sporo pytań i wątpliwości budziła obsada pozycji bramkarza - po fatalnym debiutanckim występie Bartłomieja Gradeckiego przy Łazienkowskiej w stolicy, trener Tomasz Kaczmarek na starcie z Miedziowymi zdecydował się wrócić do Filipa Majchrowicza, który bronił w trzech pierwszych starciach.
Pierwszy celny strzał spotkaniu padł w siódmej minucie - Luquinhas trafił jednak wprost w Zlatana Alomerovicia. Choć na trybunach podczas niedzielnego spotkania do kompletu brakowało sporo, to kibice od pierwszej minuty głośnym dopingiem wspierali Zielonych. Goście odpowiedzieli niecelnym uderzeniem Damiana Dąbrowskiego z 16. minuty. Optycznie lepiej wyglądał Radomiak, jednak nie potrafił przekuć tego w konkrety.
W 23. minucie podopieczni trenera Kaczmarka stworzyli niezłą sytuację, ale strzał Jana Grzesika został zablokowany przez jednego z defensorów przyjezdnych. Zieloni próbowali dostać się w pole karne rywali przez boczne sektory boiska - brakowało jednak precyzji i skuteczności. W 29. minucie z dystansu strzelał Ronaldo Lumungo - po ziemi i zbyt lekko - pewnie piłkę złapał Alomerović. W 33. minucie ponownie spróbował Grzesik, a chwilę później Christos Donis - w obu przypadkach efekt był ten sam - futbolówka w znacznej odległości minęła bramkę golkipera Zagłębia.
Nieco lepiej było w 35. minucie, kiedy po kombinacyjnej akcji celnie strzelał Ronaldo - znów jednak na posterunku był Alomerović. Jeszcze przed przerwą, po centrze Rafała Wolskiego z rzutu rożnego, blisko szczęścia był Fernand Goure. Wynik się nie zmienił - do przerwy 0:0.
Już w przerwie trener gości Leszek Ojrzyński zareagował na nie najlepszą dyspozycję swojego zespołu wprowadzając dwóch zawodników z ławki. Po powrocie z szatni obraz gry nie uległ za bardzo zmianie. W 50. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Rafał Wolski, jednak czujnie na przedpolu zachował się Alomerović, który jednak za chwilę mógł popełnić kosztowny błąd - wykopując piłkę trafił w... Aleksa Ławniczaka - na jego szczęście futbolówka wyszła tylko na rzut rożny. Sporo zamieszania na skrzydle robił Ronaldo Lumungo - brakowało mu jednak tego ostatniego kluczowego podania.
Zagłębie próbowało odpowiedzieć i w 56. minucie mogło wyjść na prowadzenie - strzał Marcela Reguły z bliskiej odległości jednak świetnie obronił Majchrowicz. Za chwilę próbował Filip Szymczak, jednak w tym przypadku piłka minęła słupek bramki gospodarzy. Kwadrans przed końcem uderzenie Reguły sprzed pola karnego wyłapał bramkarz Zielonych. Intensywność gry mocno spadła.
W końcówce z dystansu próbowali jeszcze Grzesik, a po drugiej stronie wprowadzony z ławki Michalis Kosidis - efekt był w obu przypadkach taki sam - piłka mijała bramkę. Przy Struga zabrakło goli. Radomiak - Zagłębie 0:0. To pierwsze czyste konto podopiecznych trenera Kaczmarka w obecnej kampanii.
Po pięciu kolejkach Zieloni na na koncie cztery punkty. W następnej serii gier, również przy Struga, Radomianie podejmą Cracovię - to spotkanie odbędzie się w sobotę, 29 sierpnia o godz. 12.15.
Radomiak Radom - Zagłębie Lubin 0:0
Radomiak: Majchrowicz - Ouattara, Szcześniak, Koperski, Grzesik, Donis (90' Camara), Wolski, Luquinhas (79' Karasek), Nunnely (79' Manu), Ronaldo (64' Romario), Goure (64' Tapsoba).
Zagłębie: Alomerović - Grzybek, Michalski, Ławniczak, Corluka (46' Jakuba), Dąbrowski (85' Kosidis), Kocaba, Kerk (46' Kolan), Sypek (70' Mlinarić), Reguła, Szymczak (60' Nowogoński).
Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).
Żółte kartki: Tapsoba - Dąbrowski, Grzybek.


Napisz komentarz
Komentarze