Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 18 sierpnia 2026 00:43
Reklama

Po wypadku został przetransportowany śmigłowcem na Józefów. Historia mrozi krew w żyłach

Wypadek motocyklowy, pęknięcie aorty, bezpośrednie zagrożenie życia i pilny transport śmigłowcem do Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego. Historia 36-letniego mężczyzny mrozi krew w żyłach, ale najważniejsze, że doczekała się happy endu. Skomplikowana operacja uratowała jego życie.

Zobacz też: Radom i Kielce razem w nowym województwie staropolskim? "Najbardziej oczywista korekta"

W środowy poranek na swojej oficjalnej stronie na portalu Facebook Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu podzielił się dramatyczną historią 36-letniego motocyklisty, który doznał obrażeń zagrażających życiu w wyniku wypadku drogowego. Mężczyzna trafił do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku, skąd został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Radomia. 

"Jeszcze przed jego przylotem zespół kardiochirurgiczny rozpoczął przygotowania do pilnej operacji, aby rozpoczęła się ona natychmiast po przyjęciu pacjenta." - czytamy w poście opublikowanym przez Mazowiecki Szpital Specjalistyczny. W wyniku wypadku u mężczyzny rozpoznano pęknięcie aorty. Według specjalistów to jeden z najcięższych urazów, bezpośrednio zagrażający życiu. 

"Konieczna była natychmiastowa operacja ze względu na rozległe obrażenia. Każda kolejna minuta zmniejszała szanse na jego uratowanie. Zabieg przeprowadził lek. Paweł Cholewiński - dyrektor ds. lecznictwa, w asyście kierownika oddziału kardiochirurgii - lek. Kamila Karpety wraz z zespołem operacyjnym. W trakcie operacji wykonano zabieg naprawy aorty i pnia ramienno-głowowego z wszczepieniem protezy naczyniowej." - poinformował szpital na Józefowie.

Zobacz też:

Po operacji mężczyzna pozostawał pod stałym nadzorem zespołu lekarzy oraz pielęgniarek z oddziału kardiochirurgii. Obecnie jego stan jest na tyle dobry, że niebawem opuści szpital.

- Trudno opisać wdzięczność, jaką czuję wobec osób, które uratowały mi życie. Dziękuję lekarzowi, który mnie operował, oraz całemu zespołowi za profesjonalizm, zaangażowanie i opiekę, jaką otrzymywałem każdego dnia. Wkrótce wrócę do domu, do swojej rodziny, i wiem, komu to zawdzięczam - skomentował pacjent.

Zobacz też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

normalny 16.07.2026 07:59
Jednych leczą prawdziwi lekarze drugich Arłukowicz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
kazik 15.07.2026 15:42
To jeszcze tylko nowy motocykl i już będzie super.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama