Doświadczony zawodnik pierwotnie miał zmierzyć się w hali Enea RCS z numerem jeden wagi piórkowej, Adamem Soldaevem, ale ten musiał się wycofać ze względu na kontuzję. Nowym rywalem "Rutka" był młody Daniel Tarchila.
Rutkowski spośród ośmiu stoczonych wcześniej pojedynków w KSW wygrał sześć - co ciekawe - dwie porażki zanotował w Radomiu - z Salahdinem Parnassem oraz Patrykiem Kaczmarczykiem.
I jak się okazało - do trzech razy sztuka - bo tym razem 36-letni Rutkowski wyszedł zwycięsko z pojedynku o 14 lat młodszym Mołdawianinem. Rywalizacja toczyła się głównie w stójce, ale trafiała też do klinczu i do parteru, do którego głównie sprowadzał rywal. Starcie trwało pełne piętnaście minut, a sędziowie rozstrzygnęli ten pojedynek zwycięsko dla Rutkowskiego.
- Tak, do trzech razy sztuka. Jest, mamy to! Pamiętajcie, że miałem szalony rok. Najpierw walka na Gromdzie, później po półtora miesiąca KSW w kwietniu, teraz po dwóch miesiącach kolejna walka na KSW. Ale bardzo chciałem tutaj zawalczyć, bo to jest Radom. Jednak bardzo się tego bałem, Ważne, że wygrałem, bardzo się z tego cieszę - powiedział Rutkowski, który podziękował kibicom za wsparcie. - Słyszałem doping, cała trybuna krzyczała jednym głosem. Coś pięknego. To naprawdę porywa serce. Ciarki i emocje są niesamowite, bardzo wam dziękuję!
CZY RADOM BĘDZIE GOSPODARZEM TRZECIEJ W TYM ROKU GALI KSW?!
ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ Z DANIELEM RUTKOWSKIM W HALI ENEA RCS:
Wideo: Krzysztof Witek.

Napisz komentarz
Komentarze