„Portret Żony”
Portret żony przedstawia kobietę stojącą w progu drzwi. Ubrana na czarno, blada i zamyślona postać ukazana została na tle rozświetlonego pejzażu. W tle widoczne są zielona trawa, drzewa pełne liści oraz światło zachodzącego słońca, sugerujące późne popołudnie lub wieczór.
– Portret małżonki niezwykle ważny ze względu na więzy rodzinne z artystą. Jest to melancholijne przedstawienie małżonki artysty w pracowni w Lusławicach z fantastycznym, rozsłonecznionym pejzażem widzianym właśnie we fragmencie – mówiła Paulina Szymalak-Bugajska, kustosz działu sztuki w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu.
Obraz powstał około 1922–1924 roku, czyli w ostatniej dekadzie życia malarza.
– To są faktycznie te ostatnie lata, kiedy twórczość artysty była bardziej nastawiona na tę emocjonalną stronę i to środowisko najbliższych ludzi, do których oczywiście należała małżonka, ukochane siostry mieszkające w Lusławicach czy dzieci Julia i Rafał – mówiła Paulina Szymalak-Bugajska.
Dzieło zostało wykonane techniką olejną na płótnie i ma wymiary 91 × 131,2 cm.

„W Pracowni artysty”
Drugim zakupionym dziełem jest obraz W pracowni artysty, namalowany w 1903 roku. Przedstawia on dwóch mężczyzn podczas pracy twórczej. Kompozycja została ujęta z nietypowej perspektywy – bohaterowie są odwróceni plecami do widza, co sprawia wrażenie przypadkowo uchwyconej sceny.
– Ten specyficzny kadr, troszeczkę takie zaskoczenie okazujące dwóch przyjaciół Jacka Malczewskiego. Stanisława Tondosa oraz Wojciecha Kossaka zajętych pracą twórczą – mówiła Szymalak-Bugajska. – Praca W pracowni artysty namalowana została w 1903 roku właściwie u szczytu sławy, kariery, możliwości twórczych artysty i myślę, że reprezentuje jeden z ważniejszych też nurtów takiej pracy ukazującej, mówiącej właśnie o roli artysty, o twórczości, o sztuce, o malarstwie.
Praca została wykonana techniką olejną na tekturze. Jej wymiary to 32,5 × 36,5 cm.

Kolekcja się powiększa…
Muzeum im. Jacka Malczewskiego posiada obecnie czwartą największą kolekcję dzieł Jacka Malczewskiego w Polsce. Po najnowszych zakupach liczy ona już ponad 50 prac.
– To bardzo ważne dla nas, żeby ta kolekcja się powiększała, bo też jest to atrakcja dla zwiedzających. Każdy, kto przyjeżdża je szuka – mówił Leszek Ruszczyk, dyrektor Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. – To, że muzeum cieszy się dużą wiarygodnością wśród kolekcjonerów powoduje, że również i kolekcjonerzy dają nam prace w depozyt. Czasami takie, które nigdy nie były wystawiane trafiają na nasze ściany.
Wsparcie z Mazowsza
Zakup obrazów został sfinansowany ze środków samorządu województwa mazowieckiego.
– Kupujemy eksponaty. Kupujemy dzieła sztuki dla naszych muzeów. Nie tylko dla Muzeum im. Jacka Malczewskiego, ale dla radomskiej „Elektrowni”, czy dla Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Często są to dzieła niezwykle wartościowe w sensie wartości artystycznej, ale też w sensie materialnej wartości – mówił Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego. – Tutaj staramy się uzupełniać kolekcję Malczewskiego, która jest dzisiaj już w czołówce krajowej.
– Nieładnie się chwalić, ale rzeczywiście ostatnimi laty kupujemy dużo dzieł. Bardzo zależy zarządowi, mi osobiście też, żeby zwiększać tę kolekcję dzieł – mówił Rafał Rajkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego. – Poszukujemy dzieł Malczewskiego. To też nie jest tajemnica. Mamy aspirację stać się trzecią co do wielkości stałą wystawą Malczewskiego w Polsce.
Zobacz także:















Napisz komentarz
Komentarze