Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 8 maja 2026 04:12
Reklama

"Ogromna radość i duma" - Wojciech Głód po finale Ligi Mistrzyń

Wojciech Głód z Radomia z jednym z największych wyróżnień w swojej karierze. Polski arbiter był częścią obsady sędziowskiej finału Ligi Mistrzyń siatkarek, który odbył się w Stambule.
"Ogromna radość i duma" - Wojciech Głód po finale Ligi Mistrzyń

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Mecz finałowy był wewnętrzną sprawą drużyn tureckich i zakończył się zwycięstwem VakifBanku nad Eczacibasi 3:1. Radomianin Wojciech Głód pełnił w tym spotkaniu funkcję drugiego arbitra. To zwieńczenie bardzo intensywnego turnieju w jego wykonaniu, bo już dzień wcześniej prowadził jeden z półfinałów Final Four, w którym Eczacibasi po pięciosetowym meczu pokonało włoskie Savino Del Bene Scandicci.

- Wrażenia na pewno są niezapomniane. Bez przesadnej skromności mogę powiedzieć, że nie spodziewałem się tej nominacji. Jestem jednym z najmłodszych sędziów w Europie na tym poziomie, a w Lidze Mistrzów najmłodszym. To był też mój pierwszy sezon z uprawnieniami do prowadzenia meczów Ligi Mistrzów i Ligi Mistrzyń, dlatego nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie przypuszczałem, że spotka mnie taki zaszczyt. Oczywiście pojawiła się ogromna radość i duma, bo właśnie po to wykonuje się tę pracę. Zaczynałem sędziować siatkówkę w wieku 16 lat, od meczów młodzików i młodziczek. Wtedy prowadzenie spotkań Ligi Mistrzów było czymś całkowicie nierealnym. Dziś stało się rzeczywistością i bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w takim wydarzeniu - podkreśla Wojciech Głód. 

Finał miał wyjątkowy charakter, bo po obu stronach siatki stanęły drużyny ze Stambułu.  Para sędziowska (pierwszym arbitrem był Grek Michail Koutsoulas) zebrała pozytywne opinie po zakończeniu spotkania.

- W naszym środowisku mówi się, że najlepszy sędzia to taki, którego nie widać. Wydaje mi się, że właśnie tak wyglądał ten finał. Dwie drużyny ze Stambułu, gorąca atmosfera, fanatyczni tureccy kibice i blisko 14 tysięcy widzów sprawiały, że już przed meczem było wiadomo, iż będzie to spotkanie podwyższonego ryzyka pod względem sędziowskiego zarządzania meczem. Szczęśliwie udało się uniknąć większych błędów. Fajnie było uczestniczyć w takim wydarzeniu, dodatkowo właśnie w Stambule i przy dwóch drużynach z tego miasta. To dawało temu finałowi jeszcze większy smaczek. Najważniejsze jednak, że po meczu nikt nie mówił o sędziach, a to dla nas najlepsza ocena pracy - podkreśla Głód. 

Jakie plany na dalsze miesiące ma sędzia Głód? - Za chwilę rozpoczyna się sezon reprezentacyjny. Już za dwa tygodnie będę sędziował towarzyski turniej z udziałem reprezentacji Polski mężczyzn w katowickim Spodku. Później w czerwcu czeka mnie wyjazd do Norwegii na mecze Ligi Europejskiej mężczyzn, a w lipcu turniej finałowy mistrzostw Europy do lat 22 w Hadze - informuje arbiter. 

Dla Wojciecha Głoda był to jeden z najważniejszych momentów w sędziowskiej karierze i potwierdzenie jego mocnej pozycji w Europie.


Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Autor: Wojciech Głód

Źródło: archiwum prywatne

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama