Historia Kacpra Dolegi pokazuje, jak jedna decyzja może zmienić czyjeś życie. Radomianin zarejestrował się jako potencjalny dawca szpiku podczas akcji dla Michała Wajsa, którą zorganizowała Fundacja DKMS we współpracy z Komisją Sędziowską Radom oraz IV Liceum Ogólnokształcącym im. Dra Tytusa Chałubińskiego. Nie przypuszczał, że pomoże uratować życie osobie mieszkającej po drugiej stronie oceanu.
Kacper przyznaje, że przed tym wydarzeniem temat dawstwa szpiku był mu obcy. Kiedy we wrześniu otrzymał telefon od koordynatora fundacji, przez chwilę się zawahał. Postanowił sprawdzić, jak wygląda procedura. Obawy okazały się nieuzasadnione. Cały proces przebiegł sprawnie i bezboleśnie. W większości przypadków pobranie komórek macierzystych odbywa się z krwi obwodowej, podobnie jak przy oddawaniu osocza.
Michał Wajs, dla którego prowadzona była akcja rejestracyjna, również otrzymał pomoc. Jego sytuacja zdrowotna się ustabilizowała i powoli wraca do pełni sił.
Kacper zachęca mieszkańców Radomia do dołączenia do bazy dawców, podkreślając, że rejestracja jest prosta i może realnie pomóc osobom chorym na nowotwory krwi.
















Napisz komentarz
Komentarze