
Bez pracy i bez większych planów na przyszłość została dziennikarska para - mają siebie i mają kredyt na dobre 860 tysięcy złotych pod segment w Warszawie.
"Ludzie wymyślają różne rzeczy. A to dla mnie poważna sprawa, a nie zabawa w piaskownicy, gdzie trzeba bić się o zabawki. Wiele osób wspomina moje programy podróżnicze. Chciałbym do nich wrócić. Może zrobię taki cykl w Internecie...?" - czytamy w Rewii wypowiedź Kreta.
"Jestem na nowym etapie życia i nie chcę się rozpraszać. Uwielbiam tańczyć, ale to musi jeszcze poczekać. W książce opowiadam o swoich doświadczeniach, emocjach, jakie przeżyłam, pracując w telewizji. To są słodkie i gorzkie historie o tym, co się dzieje, kiedy wyłączają się kamery." - tak natomiast wypowiedziała się Tadla, również w Rewii.













