
Choroba Muhammada Aliego zaczęła się tak naprawdę jeszcze w 1984 roku.
„Osiem lat później, kiedy Ali obchodził 50. urodziny, byłem w Stanach Zjednoczonych. Pamiętam, że już wtedy z jego kondycją było bardzo, bardzo źle. W 1996 roku były igrzyska olimpijskie w Atlancie. Tam Ali miał zaszczyt zapalenia znicza olimpijskiego. Pamiętamy jednak, w jak fatalnej kondycji był wówczas. Swoją ostatnią walkę toczył prawie od 30 lat. To jest godne absolutnego podziwu” - powiedział dla portalu sportowetempo.pl, Jerzy Cierpiatka.
Podczas igrzysk olimpijskich w Rzymie, amerykański bokser zdobył złoty medal i rozpoczął zawodową karierę, która trwała przez 21 lat. W profesjonalnym boksie stanął na ringu 61 razy, 56 razy pokonując swoich rywali – 37 walk zakończyło się przez nokaut.
„Bokser zostawił po sobie co najmniej 50 milionów dolarów oraz 20% udziałów w firmie zarządzającej i licencjonującej jego wizerunek - generującej rocznie między 4 a 7 milionów zysku. To jednak nie wszystko: spadkiem zarządzać będzie czwarta żona sportowca, Lonnie, która pogodzić będzie musiała nie tylko roszczenia jego dziewięciorga (!) dzieci, ale także jego byłych żon oraz dalszej rodziny.” - podaje jeden z internetowych tabloidów.
To kolejna wielka strata w tym roku.

