Dla Michała Cieślaka walka w Szczecinie była drugim występem w tym roku. Wcześniej pięściarz z Radomia wygrał pokonał przez nokaut Francisco Palaciosa na gali Polsat Boxing Night w Krakowie.
Radomianin był zdecydowanym faworytem sobotniego starcia i nie zawiódł. Od pierwszej rundy rzucił się na rywala i zasypał go gradem ciosów. Jednak Rosjanin okazał się wytrzymałym przeciwnikiem. Schował się za podwójną gardą i cierpliwie przyjmował mocne uderzenia, a sam od czasu do czasu kontrował. Walka zakończyła się w dziewiątej rundzie, kiedy na twarzy Kubicha pojawiło się głębokie rozcięcie. Lekarz nie dopuścił Rosjanina do dalszej walki, a Michał Cieślak wygrał przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie.
Tym samym Michał Cieślak wygrał trzynastą walkę na zawodowych ringach w tym dziewiątą przed czasem. Teraz radomian uda się na zasłużony odpoczynek, a do ringu powróci najprawdopodobniej we wrześniu na gali w Radomiu.













