Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
poniedziałek, 19 stycznia 2026 23:59
Reklama

Barabanienie w Iłży. Tradycja wróciła na ulice miasta

Po dwóch latach przerwy (spowodowanej pandemią koronawirusa) na ulice Iłży wrócili barabaniarze. To pamiątka zmartwychwstania Jezusa i tradycja zachowywana od 400 lat.

Barabanienie rozpoczęło się o północy z Wielkiej Soboty na Wielką Niedzielę i trwało do godz. 6 rano. Barabanienie to obchód z zabytkowym bębnem po Iłży i na stałych przystankach. Barabaniarze wybijali określony rytm składający się z kilku taktów. Barabaniarzy było ośmiu, w tym solista i jeszcze dwie osoby, które trzymały bęben. Barabaniarzami mogą być tylko mężczyźni pochodzący z Iłży. Podczas postoju dwóch mężczyzn trzymało bęben, osiem osób było wokół niego. Solista prowadził barabaniarzy i mówił im, kiedy mają rozpocząć i zakończyć. Solista wybijał rytm cienkimi pałeczkami, batutkami, a barabaniarze wybijali rytm pałkami.

- My mówimy, że wyganiamy post z Iłży. To zakończenie okresu postnego. Dodatkowo, podczas obchodu i postojów składamy życzenia. To też zwiastowanie Zmartwychwstania Chrystusa. To taki obrzęd związany z tym, że jeden czas się kończy, a rozpoczyna się czas świętowania. Ten obyczaj można traktować też jako coś, co ma ochronić Iłżę, przynieść jej szczęście w nadchodzącym okresie wegetacji, aby obrodziły plony - mówi Łukasz Babula, dyrektor Muzeum Regionalnego w Iłży. 

- To tradycja, która jest nierozerwalnie związana z Iłżą i którą podtrzymujemy. Bardzo brakowało tego w ostatnim czasie, zwłaszcza w czasie pandemii. Cieszymy się, że znów mogliśmy wyjść na ulice i zwiastować dobrą nowinę. Jesteśmy dumni, że mamy swoją tożsamość, bo takiego wydarzenia w innym miejscu w Polsce po prostu nie ma - tłumaczy Marian Rachudała, solista iłżeckich barabaniarzy. 

Barabanienie ściągnęło do Iłży również gości. Na ulicach miasta spotkaliśmy pana Tomasza, który wraz z małżonką przejechał ponad 300 km, aby obejrzeć to wydarzenie. - Interesujemy się historią, tradycją, w tym roku chcieliśmy zobaczyć jak wygląda świętowanie Triduum Paschalnego i Świąt Wielkanocnych w różnych częściach kraju. Spędziliśmy całą sobotę w podróży, ale było warto, bo jest to niezwykłe przeżycie. Możecie być dumni z tej tradycji i z tego, że jest ona przekazywana z pokolenia na pokolenie - tłumaczył. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama