Do tej niezwykłej sytuacji doszło w 65. minucie meczu w Opolu. Wówczas Meika Karwot nastąpił na nogę rywala, a arbiter Paweł Malec z Łodzi pokazał pomocnikowi Radomiaka żółtą kartkę. Z uwagi, że było to drugie napomnienie, to Karwot otrzymał w tejże akcji również czerwoną kartkę i osłabił zespół. Zanim jednak Karwot udał się do szatni to miał złapać za rękę arbitra. Ten opisał całe zdarzenie w protokole sędziowskim, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej arbitra.
W związku z tym władze Polskiego Związku Piłki Nożnej nałożyły na Karwota podwójną karę. Pierwsza z nich to kara za czwartą żółtą kartkę, jaką Karwot zobaczył w sezonie i dlatego też zabrakło go w pojedynku z Puszczą Niepołomice. Z kolei druga kara dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej arbitra i związana jest z czerwoną kartką. Oznacza to, że Karwot nie zagra dodatkowo w trzech najbliższych pojedynkach „Zielonych” w Fortuna 1. Lidze. Kara nie dotyczy rozgrywek pucharowych, a więc zawodnik będzie do dyspozycji przez trenera na mecz z Pogonią w Siedlcach.















Napisz komentarz
Komentarze