W ostatnim półfinale "Mam Talent" Adrian Pruski podczas swojego występu wykorzystał karty i złotą rybkę, która jednak nie przyniosła szczęścia iluzjoniście. Po głosowaniu widzów, razem z Mayą Thomas i Cezarym Borowikiem, znalazł się w pierwszej trójce i to jurorzy zadecydowali, kto przejdzie do finału. Niestety miejsca zabrakło w ostatnim odcinku dla radomianina, jednak jego występ oczarował wszystkich. - Jesteś fenomenalny nie tylko z powodu sztuczek ale i tego w jaki sposób nas uwodzisz. Jesteś kapłanem iluzji - skomentował Agustin Egurrola.
Adrian Pruski, gdy był w programie trzy lata temu m.in. wygiął monetę w rękach Agnieszki Chylińskiej. Nie zabrakło wówczas karcianych sztuczek; talia kart zniknęła w dłoniach jednego z jurorów, Agustina Eguroli, który nacisnął "Złoty przycisk" będący przepustką do półfinału. Niewiele zabrakło, by wygrał.
- Magia dla mojego brata to pasja od wielu lat, dzięki której daje setkom ludzi niesamowite wrażenia i emocje. Od kiedy pamiętam godzinami trenował w garażu sztuczki i żonglerkę, by stać się najlepszym w tym co robi. Wierzę w niego z całych sił - napisał na specjalnie utworzonym wydarzeniu młodszy brat iluzjonisty.
Iluzjonista jest znany nie tylko w Radomiu i regionie. Występuje na wielu imprezach w kraju i za granicą, gdzie oczarowuje widzów na ulicy. Swoimi umiejętnościami zachwyca nas od lat lat choćby podczas Festiwalu Artystów Ulicznych w Radomiu, którego jest współorganizatorem.















Napisz komentarz
Komentarze