Chemik Bydgoszcz to kolejny rywal Cerrad Czarnych Radom w PlusLidze. W szóstej serii gier radomian czeka mecz w bydgoskiej hali Łuczniczka. Zwycięstwo w tym spotkaniu może dać "Wojskowym" fotel lidera rozgrywek. Tak się stanie, jeśli ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle zatrzyma Jastrzębski Węgiel, a podopieczni trenera Roberta Prygla zgarną komplet punktów.
Drużyna z Bydgoszczy świetnie zaczęła sezon, ale potem zwolniła tempo. Na inaugurację ekipa trenera Jakuba Bednaruka pokonała Skrę Bełchatów 3:2. Potem Chemik pokonał Cuprum Lubin, ale w ostatnich trzech meczach zanotował porażki. Cerrad Czarni pojadą do Bydgoszczy w dobrych nastrojach - w ostatnich czterech spotkaniach nie stracili nawet seta. Minusem jest tylko napięty terminarz. Po powrocie z Zawiercia, "Wojskowi" nie mieli czasu na odpoczynek, ani na treningi. Z drugiej strony jednak gospodarze tego starcia też grali na wyjeździe - w Gdańsku mierzyli się z miejscowym Treflem.
W ostatnim spotkaniu najlepiej w drużynie Czarnych spisywał się Maksim Żygałow. Rosjanin został MVP spotkania po raz pierwszy w tym sezonie, ale w każdym spotkaniu notuje podobne, niezłe statystyki. Trzy statuetki MVP na koncie ma Wojciech Żaliński. Były kapitan Czarnych zajmuje też wysokie, trzecie miejsce w klasyfikacji najlepszych zagrywających ligi, z dziewięcioma asami na koncie. Po stronie Chemika warto wyróżnić Maksima Morozau, czołowego blokującego PlusLigi z 13 skutecznymi blokami na koncie. O jeden blok mniej na koncie ma Norbert Huber, a o dwa Tomasz Fornal.
Budujący jest fakt, że Czarni nie przegrali sześciu ostatnich spotkań z Chemikiem. Bydgoszczanie tylko raz zdołali doprowadzić do tie-breaka, pozostałe mecze kończyły się zdecydowaną wygraną "Wojskowych". W całej historii bezpośrednich starć radomianie mają na koncie siedem zwycięstw, a siatkarze Chemika tylko trzy.
Mecz Chemik Bydgoszcz - Cerrad Czarni Radom rozpocznie się w środę, 7 listopada, o godz. 18.














Napisz komentarz
Komentarze