Cerrad Czarni Radom udanie zainaugurowali towarzyski turniej na Wyspach Kanaryjskich. W słonecznej Hiszpanii nasi siatkarze pokonali niemiecki zespół Volleyball Bisons Buhl 2:0, ale nie obyło się bez problemów. Pierwszy set rywalizacji zakończył się rekordowym wynikiem - 42:40! Długa wymiana piłek i gra na przewagi trwała tak długo, że niewiele brakowało, by mogła stać się odrębną partią. Co ciekawe, to radomianie od początku kontrolowali przebieg seta. Przewaga Czarnych wynosiła dwa, czasami trzy punkty. Niemcy zdołali jednak doprowadzić do wyrównania w ostatniej chwili - doprowadzając do stanu 24:24. Wtedy zaczęła się wojna nerwów, którą ostatecznie zwyciężyli podopieczni trenera Roberta Prygla.
W drugiej odsłonie spotkania to "Bizony" jako pierwsze osiągnęły przewagę. Na początku seta Niemcy prowadzili już 7:4. Czarni konsekwentnie odrabiali jednak straty i w połowie seta prowadzili już 12:10. Goście nie składali broni i zdołali odrobić straty, doprowadzając do stanu 18:17. Wtedy jednak "Wojskowi" odskoczyli, m.in. dzięki zagrywce Jakuba Rybickiego, którego as serwisowy przyczynił się do zdobycia czteropunktowej przewagi. Ta utrzymała się już do końca i zapewniła nam zwycięstwo.
Przed drużyną "Wojskowych" jeszcze dwa mecze fazy grupowej. Dziś (28 września) o godz. 13 radomianie zmierzą się CV 7 Islas Vecindario, a jutro (29 września) o godz. 19 zagrają z Lentopalloseura Etta. W sobotę i niedzielę rozegrane zostaną półfinały i finały. Mecze fazy pucharowej rozgrywane będą do trzech wygranych setów.
Cerrad Czarni Radom - Volleyball Bisons Buhl 2:0 (42:40, 25:21)
Czarni: Kwasowski 15, Filip 12, Huber 7, Fornal 7, Ostrowski 3, Giger 2, Ruciak (libero) oraz Żygałow 3, Rybicki 2.














Napisz komentarz
Komentarze