Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 30 stycznia 2026 01:58
Reklama

Pokaz siły "Wojskowych"

Cerrad Czarni Radom mimo nie najlepszego początku rozbili Łuczniczkę Bydgoszcz. Goście nie będą miło wspominać przedświątecznej wyprawy do Radomia. "Wojskowi" w świetnym stylu pożegnali się z kibicami.
Pokaz siły "Wojskowych"

Źródło: / fot. Emil Ekert

Cel dla Czarnych był od początku jasny - szybkie i łatwe zwycięstwo, dzięki któremu nasi siatkarze spędzą święta w miłej atmosferze. Choć radomianie zaczęli mecz od przegranej w pierwszym secie, później na parkiecie rządziła tylko jedna drużyna. Na pożegnanie z MOSiR-em w tym roku, "Wojskowi" zagrali jeden z najlepszych meczów w sezonie.

Pierwszy set miał bardzo wyrównany przebieg. Radomianie zdawali się kontrolować grę od początku i przez większą część partii dominowali na parkiecie. Przewaga Czarnych na zmianę rosła i malała, gdy Łuczniczce udawało się doprowadzić do remisu. Dopiero w końcówce seta do głosu doszli goście. W kluczowym momencie, kiedy Czarni zdołali wyrównać, dwa udane bloki bydgoszczan zapewniły im przewagę. Nasi siatkarze walczyli do końca, jednak nie udało się już odrobić strat. Porażka 23:25 wlała niepokój w serca kibiców.

Niepokój ten został bardzo szybko rozwiany. Druga partia co prawda rozpoczęła się podobnie, jak pierwsza, jednak Czarni bardzo szybko stłamsili rywala. "Wojskowi" zyskali pięciopunktową przewagę przy stanie 15:10, w czym wielką zasługę miał nasz środkowy, Norbert Huber. Młody zawodnik dwukrotnie świetnie spisał się na siatce, zamieniając na punkty przechodzącą piłkę i krótkie rozegranie Kamila Droszyńskiego. Goście chcieli jeszcze ratować sytuację, ale gdy na zagrywce pojawił się Kamil Kwasowski, ich nadzieje zostały rozwiane. Wracający po urazie przyjmujący dwukrotnie zagrał asa serwisowego, a dwie kolejne akcje po jego zagrywkach zakończyły się punktem dla Czarnych. Wysokie prowadzenie utrzymaliśmy do końca meczu, wygrywając 25:15.

Trzeci set "Wojskowi" zdominowali jeszcze szybciej. Przewagę naszego zespołu już na początku partii zbudowały dwa asy serwisowe Teriomenki, trzy błędy własne gości i kolejny udany blok Hubera. Przy stanie 10:3 losy seta były już praktycznie rozstrzygnięte. Wymiana punktów w dalszej części seta nie zmieniała dobrej sytuacji Czarnych, a jedynie przybliżała nasz zespół do wygranej. Trzecią partię zakończyliśmy pokazując siłę naszego bloku. Potrójna zasłona zapewniła nam prowadzenie w całym spotkaniu.

Czwarty set w zamyśle miał być tym ostatnim i... był. Czarni nie wypuścili zwycięstwa z rąk. Łuczniczka tym razem jednak nie oddała przewagi tak szybko, choć "Wojskowi" mieli pięć oczek więcej na koncie już przy stanie 13:8. Był to efekt dwóch pomyłek gości w ataku, asa serwisowego Wojciecha Żalińskiego i kapitalnych parad Dustina Wattena w obronie, które pozwoliły Jakubowi Ziobrowskiemu wyprowadzić skuteczną kontrę. To wystarczyło, by do końca meczu spokojnie punktować rywali. Kolejne ataki kończył Ziobrowski, a asa serwisowego dołożył Huber. Podsumowaniem spotkania w wykonaniu gości była zagrywka jednego z bydgoszczan, który ustrzelił... swojego kolegę z zespołu. Mecz zakończyliśmy w bardzo efektownym stylu - asem serwisowym Kamila Droszyńskiego.

Po meczu Czarnych pożegnały zasłużone brawa. Radomscy kibice dawno nie widzieli "Wojskowych" w tak dobrej formie. Aż żal, że kolejny mecz podopiecznych Roberta Prygla przed własną publicznością odbędzie się dopiero w połowie stycznia. Choć MVP meczu wybrano Jakuba Ziobrowskiego, chwała należy się także Norbertowi Huberowi. Dla naszego środkowego był to jeden z najlepszych występów w karierze. Huber zdobył dwanaście punktów, zaserwował dwa asy i miał najwyższą w zespole, 67-procentową, skuteczność ataku.

Cerrad Czarni Radom - Łuczniczka Bydgoszcz 3:1 (23:25, 25:15, 25:16, 25:14) 

MVP: Jakub Ziobrowski (Cerrad Czarni Radom)

Cerrad Czarni Radom: Droszyński 3, Ziobrowski 24, Żalinski 12, Kwasowski 8, Teriomenko 9, Huber 8, Watten (libero) oraz Rybicki

Łuczniczka Bydgoszcz: Goas, Filipiak, Ananiev, Rohnka, Jurkiewicz, Szalacha, A. Kowalski (libero) oraz Gryc, Bobrowski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Anonim 23.12.2017 13:27
Dziękuję za miłe słowa. :)

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Edi 23.12.2017 12:32
Świetnie napisany artykuł.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Pablo 23.12.2017 11:23
Wygrana cieszy ale niech redaktor nie przesadza z tym pokazem siły. Łuczniczka to nie jest jakiś rywal "wysokich lotów". Gdyby 30 grudnia z Warszawy taki wynik przywieźli to wtedy byłby pokaz siły.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 23.12.2017 13:27
Mimo wszystko sety wygrane do 15, 16 i 14 to pokaz dominacji. Do tego 11 asów serwisowych w całym meczu - nie zdarza się to zbyt często.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama