Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 30 stycznia 2026 20:35
Reklama

Podsumowanie jesieni w wykonaniu Radomiaka

Niedosyt. Jeśli mielibyśmy jednym słowem określić ligowe zmagania Radomiaka Radom w tym sezonie, byłby to właśnie niedosyt. "Zieloni" byli drużyną... humorzastą. Chimeryczną. Potrafili rozbudzić apetyt, by chwilę później zabrać talerz sprzed nosa. Grać pełną polotu piłkę, walczyć, jak i odpuszczać, oddawać pole, czekać na cud. Albo raczej na Leandro, który w końcówce sezonu stał się jednoosobową lokomotywą, która ciągnęła Radomiaka do przodu. 
Podsumowanie jesieni w wykonaniu Radomiaka

Źródło: / fot. Emil Ekert

 

Radomiak przywitał nowy sezon drugiej ligi w mało kurtuazyjny dla rywali sposób. "Zieloni" weszli nie tyle bez pukania, co raczej z drzwiami i framugą. Sześć zwycięstw z rzędu i grad bramek – 14 goli strzelonych, przy 3 straconych, to statystyki, którymi mógł pochwalić się nasz zespół na starcie rozgrywek. Świetny start? To mało powiedziane. Kompletu punktów w sześciu pierwszych meczach "Zieloni" w ostatniej dekadzie nie zdobyli ani razu. Najlepsze początki Radomiaka – 16 punktów w sezonach 2008/2009, 2011/2012 i 2014/2015, to jeszcze czasy gry w IV i III lidze. Nie można się więc dziwić kibicom, którzy liczyli, że w Radomiu wreszcie zbudowano ekipę na miarę awansu na zaplecze ekstraklasy. Czy słusznie? Jak najbardziej. "Zieloni" wyciągnęli przecież Petera Mazana z Rakowa Częstochowa, który był architektem awansu tej drużyny do I ligi. Zdolni juniorzy i ograni w wyższych ligach zawodnicy również trafili właśnie pod skrzydła Jerzego Cyraka. "Na papierze" Radomiak wyglądał na bardzo mocną ekipę, dlatego kapitalny początek został odebrany, jako realizacja ambitnych założeń. Sprawy zaczęły się nieco komplikować po remisie z MKS-em Kluczbork. Wtedy maszyna zaczęła się zacinać. Nadmorski piasek wpadł w jej tryby w Wejherowie, gdzie radomianie zaliczyli kolejny remis. Kryzys gonił Radomiaka i dopadł go w Rzeszowie. Remis ze Stalą Stalowa Wola zapoczątkował fatalną serię, na którą złożyły się dwa kolejne remisy i pierwsza w sezonie porażka na wyjeździe w Pruszkowie. "Zieloni" stracili osiem bramek w pięciu spotkaniach, a spadek morale i nastrojów w zespole był wyraźnie widoczny. 

Pan Piłkarz Leandro

Leandro to jednoosobowa armia. Brazylijczyk miał udział przy 15 z 28 trafień Radomiaka w tym sezonie. Co ciekawe, w polskiej Ekstraklasie tylko Carlitos z Wisły Kraków i Marco Paixao z Lechii Gdańsk mogą pochwalić się większym procentowo udziałem przy bramkach swojego zespołu. Z jednej strony jest to z pewnością powód do dumy, z drugiej jednak – niekoniecznie. Uzależnienie od jednego zawodnika to spory kłopot, bo piłka nożna jest przecież grą zespołową, a w końcowej fazie tegorocznych rozgrywek "Zieloni" coraz częściej liczyli na przebłysk geniuszu lidera zespołu. Spośród 13 bramek Leo, trzy padły po akcjach indywidualnych, a kolejne trzy to wykorzystane jedenastki, które wywalczył sam zainteresowany. Brazylijczyk dorzucił także asystę, kiedy po jego nabiciu piłki piłkę do własnej bramki skierował Widejko. Wśród piłkarzy Radomiaka nie ma drugiego tak skutecznego piłkarza. W klasyfikacji kanadyjskiej pierwszego i drugiego najlepiej punktującego zawodnika "Zielonych" dzieli przepaść. Jako najlepszy letni transfer należy wyróżnić Damiana Jakubika. Zawodnik sprowadzony ze Znicza Pruszków świetnie wkomponował się do zespołu.

 

Zawodnik Gole Asysty Łącznie
Leandro Rossi 13 2 15
Kamil Cupriak 2 3 5
Damian Jakubik 1 4 5
Peter Mazan 2 2 4
Daniel Brągiel 1 3 4
Maciej Świdzikowski 3 0 3
Maciej Filipowicz 1 2 3
Chinoso Agu 1 1 2
Jakub Rolinc 1 1 2
Martin Klabnik 1 0 1
Szymon Stanisławski 1 0 1
Matthieu Bemba 0 1 1

 

 

Paluszek i główka...

Jak Radomiak strzelał bramki? Z głową i... głową. Pięć bramek "Zieloni" strzelili właśnie po strzałach głową. Aż ośmiokrotnie nasza drużyna zamieniała na gola stałe fragmenty gry. Czterokrotnie były to trafienia z rzutów karnych, trzy razy radomianie wpisywali się na listę strzelców po rzutach rożnych, a raz po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Radomiak lubi atakować skrzydłami. Dziewięć trafień dla naszego zespołu padło po dośrodkowaniach i podaniach z bocznej strefy boiska w pole karne rywala.  

 

Jak padały bramki? Ilość
Stałe fragmenty 8
Z gry 2
Akcje indywidualne 3
Błędy rywala 3
Ze skrzydła 9
Samobójcze

2

Łącznie

28

 

Najpiękniejsze bramki? Cóż, oprócz wyjątkowych rajdów Leandro, trzeba wyróżnić najbardziej absurdalnego gola, jakiego zobaczyliśmy na boiskach II ligi. Domyślacie się zapewne, o której sytuacji mówimy...

 Gol Świdzikowskiego od 2:07.

 

Gol Leandro od 6:28.

 

Gol Leandro od 8:10.

 

Stalowe płuca

Kto u trenera Cyraka grał najwięcej? Martin Klabnik. Słowacki defensor to jedyny zawodnik, który rozpoczynał każde spotkanie w wyjściowym składzie. Ostoja naszej linii obrony tylko raz schodziła z boiska przed czasem. Dobry wynik zanotowali również Maciej Świdzikowski i Hubert Gostomski. Kapitan Radomiaka, oraz golkiper "Zielonych" zagrali 18 spotkań od deski do deski, tylko raz nie pojawiając się na boisku. Najkrótsze i najmniejsze epizody zaliczyli natomiast młodzieżowcy. Poniżej dziesięciu występów na koncie mają Kacper Kowalczyk, Patryk Winsztal, Rafał Stróżka, Dominik Sokół, Adrian Gapczyński, Filip Adamczyk i Michał Grudniewski. Słabo wyglądają również statystyki Szymona Stanisławskiego, ale o tym powiemy w dalszej części tekstu. 

Występy piłkarzy Radomiaka, źródło: 90minut.pl

Czeski film

Wspomniana wyżej sytuacja Szymona Stanisławskiego to wątek, który mocno zastanawia kibiców. Rodowity radomianin został odsunięty na boczny tor po transferze Jakuba Rolinca, a w obliczu bardzo słabej postawy Czecha, pytanie "gdzie jest Stachu?" Stało się jednym z najczęściej zadawanych wśród fanów Radomiaka. Transfer Rolinca w porównaniu ze sprowadzeniem chociażby Petera Mazana, od początku wyglądał przedziwnie. Były młodzieżowy reprezentant Czech w całej swojej karierze zdobył zaledwie... 10 bramek. Owszem, istniała szansa, że Rolinc "wciągnie ligę nosem". Nie bez powodu przecież znalazł się kiedyś w akademii Hannoveru 96. Sprowadzenie do Radomia czeskiego napastnika broniono umiejętnościami czysto piłkarskimi - dobrą grą tyłem do bramki, czy zastawianiem się. Ok, jest to ważne, ale szukając wzmocnienia linii ataku i jakiejkolwiek alternatywy dla Leandro – najskuteczniejszego zawodnika w ostatnich latach – powinno się postawić na kogoś, kto potrafi trafiać do bramki z podobną częstotliwością co Brazylijczyk. Tymczasem Rolinc, mimo tego, że na listę strzelców zdołał wpisać się zaledwie raz, dostawał kolejne szanse, od szkoleniowca, który stawiał na niego z uporem Cyraka. To znaczy, z uporem maniaka.

W tym samym czasie Stanisławski, ostatni piłkarz Radomiaka w "erze Leandro", który w jednym sezonie zdołał strzelić więcej bramek niż brazylijski gwiazdor "Zielonych", tułał się po okolicznych miejscowościach, grając z drużyną rezerw w lidze okręgowej. Sytuacja ta przypominała... czeski film. Naprawdę ciężko było cokolwiek zrozumieć. Statystyki obydwu zawodników sezonie prezentują się następująco. 

Zawodnik Występy Minuty Gole Występy w rezerwach Minuty Gole
Szymon Stanisławski 10 390 1 3 202 5
Jakub Rolinc 15 776 1 1 90 0

 

Jasne, strzelanie bramek w lidze okręgowej jest dużo łatwiejsze. Należy jednak pamiętać, że w poprzednim sezonie Stanisławski na listę strzelców wpisał się siedmiokrotnie. Rolinc zdołał trafić tylko raz, mimo że na boisku spędził już blisko 800 minut. Popularny "Stachu" strzelił... tyle samo goli, mając znacznie mniej okazji. 

Twierdza Radom

Wielkim atutem po stronie naszego zespołu była gra na własnym boisku. Radomiak pierwszy raz zaznał porażki u siebie dopiero w ostatniej tegorocznej kolejce, ulegając Siarce Tarnobrzeg. Wcześniej "Zieloni" pozostawali jednym z czterech zespołów w najwyższych krajowych ligach, który mógł się pochwalić zerem w rubryce porażek. Mimo że spory niedosyt pozostawiały remisy w każdym z "Hitów Jesieni" - z ŁKS-em Łódź, GKS-em Jastrzębie i Wartą Poznań, wciąż mogliśmy mówić o "Twierdzy Radom", w której czuliśmy się bardzo pewnie. Problemy podopiecznym Jerzego Cyraka sprawiała natomiast gra w obronie. 18 straconych bramek to najsłabszy bilans spośród klubów w top 4 tabeli.

Tabela rozgrywek 2 ligi, źródło: 90minut.pl

Choć porażka z Siarką Tarnobrzeg bardzo skomplikowała sytuację Radomiaka w tabeli, "Zieloni" mają za sobą rundę, która daje nadzieję. Widzieliśmy przecież drużynę, która w dziesiątkę gryzła trawę w meczu z GKS-em Bełchatów. Widzieliśmy strzelecki popis naszych zawodników w meczach z Gwardią Koszalin, czy Rozwojem Katowice. Wiosną wszystko jest w rękach, a raczej w nogach podopiecznych Jerzego Cyraka. Chociaż może nie tylko? Szkoleniowiec Radomiaka również będzie miał sporo pracy. Przerwa zimowa to czas na wzmocnienie zespołu i poukładanie w głowie kilku myśli, jak również znalezienie odpowiedzi na pewne nurtujące wszystkich obserwujących poczynania radomskiego zespołu pytania. Pierwsza liga nie jest przecież zakazanym owocem. Wręcz przeciwnie. Wystarczy wyciągnąć po nią dłoń. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Tylko KS Broń Radom 28.11.2017 16:32
...i fajnie

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
janu 28.11.2017 08:04
Radomiak to nie jest drużyna na awans. Transfery to bardzo słaba strona prowadzenia drużyny. A prezes Stemplewski cóż, przerost formy nad treścią. Pieniądze to jedna sprawa a fachowość to druga. Lepiej aby kibice już dzisiaj nie robili sobie nadziei.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Darek 28.11.2017 08:01
Trzeba pamiętać, że z całą czołówką Radomiak grał u siebie nie wygrywając żadnego z tych spotkań. Wiosną będą wyjazdy więc raczej łatwiej nie będzie.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Zawiedziony Zielony 27.11.2017 20:21
Szkoda gadać. Radomiak z tej czwórki w górce tabeli jest najsłabszy. Widać to było jak grał z ŁKS-em i GKS-em. Może tylko z Wartą była szansa ale sędzia dwoił się i troił aby Zieloni nie wygrali. Naszej drużynie brakuje polotu i nieszablonowych zagrań. Są przewidywalni i co gorsze każdy z drużyny chce wjechać z piłką do bramki przeciwnika. Dziwię się że trener nie próbuje tego jakoś zmienić. Mało roszad w składzie ten sam schemat. Brak gry skrzydłami i bardzo słaba obrona. Przy bardziej wymagających przeciwnikach widać to aż nadto. Zarząd musi podjąć decyzję czy będzie nadal wierzył w awans z tą schematyczną i średnio efektywną drużyną czy też podejmie drastyczne kroki i poszuka lepszych zawodników. Awansu raczej nie będzie bo z tego co widać to zawodnicy chyba tak jak w tamtym sezonie są coraz mniej zainteresowani. Jakby z meczu na mecz powietrze z nich uchodziło. Może ja przesadzam ale widoczne jest to co stało się i działo po meczu z Puszczą Niepołomice w poprzednim sezonie. Przyczyn tego stanu może być kilka. Mówi się o tym na trybunach już od wiosny tego roku . Brak własnego stadionu. Drużyna i władze klubu czekają na godne powitanie nowego Radomiaka i rozpoczęcie nowej ery w pierwszej lidze i na nowym stadionie. Przyczyna może też być bardziej prozaiczna. Brak pieniędzy na grę w I lidze. Miasta i Klubu nie stać na grę w wyższej klasie rozgrywkowej O tym też mówią kibice którzy mimo to tak licznie przychodzą na mecze i jeszcze wierzą. Stadion pewnie będzie, drużyna pewnie też ale czy kibice będą mieli cierpliwość. Obserwuję to wszystko co się dzieje i stwierdzam szanowni kibice na awans znowu przyjdzie nam poczekać.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
zielony 27.11.2017 14:04
niestety przed nami wiosna i awansu nie będzie....

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Fan 27.11.2017 13:06
Z tym trenerem awansu nie będzie. Panie Sławku pogoń go Pan póki nie jest za późno...

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
ZYKO 27.11.2017 12:54
Awansu to raczej nie będzie bo to co widzimy od kilku kolejek to prawdopodobnie efekt rundy wiosennej. Drużyna wtedy była mocno podzielona i wzajemnie skłócona. Trzeba raczej mocno przewietrzyć szatnię. Komu nie po drodze z Radomiakiem to podziękować a komu brakuje umiejętności przesunąć do rezerw. Pozostaje jeszcze trener który nic nie reaguje na schematyczną i nie ciekawą grę. Przy takiej klasie drużyny jak to widzieliśmy z meczu z Siarką awansu nie będzie. Znowu Radom nie będzie miał drużyny w I lidze.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama