Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 21 lutego 2026 23:43
Reklama

Miasto chce zaciągnać kredyt...

Na najbliższej sesji rady miejskiej, w poniedziałek 28 maja, ma zapaść decyzja o tym, czy miasto zaciągnie kredyt na spłatę wcześniejszych zobowiązań wobec banków. Opozycja grzmi, że to błędne koło i efekt złego gospodarowania finansami.


Miasto miałoby zaciągnąć kredyt długoterminowy w wysokości 45 mln zł na spłatę wcześniejszych zobowiązań z tytułu emisji papierów wartościowych oraz zaciągniętych kredytów i pożyczek, na łączną kwotę 51 mln zł. Pozostałe 6 mln zł ma pochodzić ze środków gminy. Nowy kredyt ma zostać spłacony do 2022 roku.

- Tego rodzaju działania to nic nowego. Wcześniej również w ten sposób spłacaliśmy swoje zobowiązania i budżet miasta na tym nie ucierpiał. Chciałbym zauważyć, że z roku na rok zaciągamy coraz niższe kredyty i cały czas zmierzamy do wygenerowania jak największych oszczędności. Wbrew opinii części polityków, sytuacja finansowa miasta jest dobra i nic nie wskazuje na to, że ten nowy kredyt miałby to zmienić - oświadczył przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Dariusz Wójcik. 

Zupełnie inne zdanie na ten temat ma opozycja. - Jestem przeciwny zaciąganiu kredytów na spłatę wcześniejszych zobowiązań. Od kilku lat w naszym mieście musimy sobie radzić z problemem, jakim jest nadmierne zadłużenie. Rządzący zapewniają, że wszystko jest w porządku i nie grozi nam wprowadzenie do miasta zarządu komisarycznego. Uważam, że na dłuższą metę tak się nie da i będę chciał o tym porozmawiać podczas najbliższego posiedzenia komisji finansów rady miejskiej - powiedział Waldemar Kordziński z Platformy Obywatelskiej.  

- To bardzo zły sygnał, że już w maju musimy zaciągać kredyty. Niestety, ale to wynik złej polityki, która była prowadzona przed samorządową kampanią wyborczą. Wtedy wydawano pieniądze na co tylko się dało. Obawiam się, że z roku na rok będzie coraz gorzej i nasze zadłużenie będzie systematycznie rosło - dodał Kazimierz Woźniak, radny klubu Radomianie Razem - Kocham Radom.

- To błędne koło. Trzeba szukać oszczędności, a nie zaciągać kolejne kredyty. Czeka nas spirala kredytowa, a to jest szalenie niebezpieczne. Czarno widzę nasze finanse w dalszych latach, jeśli w ten sposób będziemy zarządzać naszymi pieniędzmi - to z kolei opinia radnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej Adam Włodarczyk.

Spłata rat nowego kredytu została wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej Miasta. Zgodnie z przewidywaniami na koniec 2012 roku zadłużenie Radomia wyniesie ponad 370 mln zł.


Podziel się
Oceń

Reklama