Od strony alei Grzecznarowskiego, gdzie będzie zaczynała się obwodnica południowa, doskonale widać już jej przebieg w kierunku Prędocinka.
- Według nas budowana trasa nie powinna być nazywana obwodnicą, jeśli przechodzi tuż pod oknami naszych bloków. Nie wiem, jak wytrzymamy ten hałas i smród spalin - mówi grupa lokatorów z bloków przy ulicy Radomskiego, którzy zgłosili się w tej sprawie do naszej redakcji.
Obawy i emocje mieszkańców studzą miejscy drogowcy. - Zgodnie z projektem obwodnica południowa Radomia będzie przebiegać w sąsiedztwie bloków mieszkalnych przy ulicy Radomskiego, ale ich mieszkańcy nie muszą się obawiać hałasu - zapewnia Dariusz Dębski, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji w Radomiu.
Drogowcy zapewniają, że przed rozpoczęciem prac uzyskali niezbędną decyzję o tak zwanych środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację inwestycji. - Bloki oraz inne zabudowania będą odseparowane od obwodnicy ekranami akustycznymi. W ekranach jako wypełnienie projektant przewidział płyty żelbetowe pochłaniające dźwięk oraz przezroczyste elementy izolacyjne - informuje Dębski.
- Ekrany będą do pewnej wysokości, tymczasem bloki są czteropiętrowe. Zapewnienia drogowców jakoś mnie nie przekonują. Uważam, że obwodnica powinna przebiegać poza miastem, a nie przecinać je niemal przez środek - mówi pan Stanisław, jeden z lokatorów bloków przy ulicy Radomskiego.













