
- W jednym z kiosków w centrum miasta musiałam dopłacić za doładowanie do telefonu. Byłam w szoku, przecież otrzymałam zwykły paragon z kodem – informuje nas inna czytelniczka Dorota.
Czy o takich praktykach wiedzą operatorzy sieci komórkowych i czy są one zgodne z obowiązującymi przepisami?
- We wszystkich umowach zawieranych z partnerami handlowymi, Orange zaleca sprzedaż asortymentu prepaid w cenach nominalnych, określonych w aktualnie obowiązującym cenniku publikowanym i dostępnym na stronie internetowej www.Orange.pl – czytamy w komunikacie nadesłanym przez Biuro Prasowe Orange Polska. - Orange nie może jednak ingerować w wysokość marży na jakiej nasi partnerzy (dystrybutorzy) odsprzedają asortyment prepaid Orange detalistom (także sieciom handlowym). To samo dotyczy zakresu i treści umów wiążących właściciela niezależnego punktu detalicznego z partnerem Orange, zajmującym się dystrybucją hurtową. Cena usług tego typu nie ma charakteru ceny urzędowej czy regulowanej. W efekcie ostateczna cena detaliczna, jaką płaci klient w danym punkcie sprzedaży, jest wynikiem decyzji podejmowanej przez właściciela sklepu w oparciu o własną kalkulację i prawa wolnego rynku.
W tej sprawie skontaktowaliśmy się również z miejskim i powiatowym rzecznikiem konsumentów. Odpowiedzieli, że ten temat nie jest im znany, nigdy nie otrzymali żadnych zgłoszeń w tej sprawie, dlatego nie chcą udzielać oficjalnego komentarza.













