Jaki był 2012 rok w radomskim sporcie? Na pewno ciekawy. Prezentujemy subiektywny przegląd najważniejszych i najciekawszych wydarzeń sportowych. Dziś pierwsza część naszego podsumowania - sporty drużynowe.
J P
26.12.2012 15:38
Ligowcy o szczebel wyżej
Rok 2012 obfitował w wiele ciekawych wydarzeń sportowych. Aż trzy radomskie zespoły sportowe wywalczyły awans do wyższych lig.
Od kilku lat Radom nie mógł pochwalić się drużyną na najwyższym
szczeblu rozgrywkowym w polskim sporcie. Wszystko zmieniło się właśnie w mijającym roku. Koszykarze ROSY Radom po dramatycznej walce z MKS-em Dąbrowa Górnicza, awansowali najpierw do finałów rozgrywek fazy play-off I ligi, gdzie
czekał już na nich zespół Startu Gdynia, a potem do Tauron Basket Ligi. W pierwszych dwóch meczach,
które odbywały się w Gdyni, podopieczni Mariusza Karola wywieźli jedno
bardzo cenne zwycięstwo. Tym sposobem wykonali plan minimum przed
przyjazdem do Radomia. Przed konfrontacją we własnej hali każdy kibic ROSY wierzył, że radomskich koszykarzy
stać na awans do Tauron Basket Ligi. Pierwszy mecz zaczął się
bardzo dobrze dla ROSY. Pewna gra w ataku oraz obronie dała nadzieję na
to, że to radomianie wyjdą zwycięsko z tego pojedynku. Niestety, mimo
wysokiej przewagi nad drużyną Startu, to gospodarze nie utrzymali przewagi w
końcówce spotkania i przegrali mecz po dogrywce. Drugi mecz ze Startem, który odbył się w radomskiej hali MOSiR, ROSA przegrała z kretesem. Radomska drużyna, przegrała finałową
batalię o Tauron Basket Ligę. Jednak jak się później okazało, ROSA dostała się na koszykarskie salony Polski. Radomianie skorzystali z zaproszenia Polskiej Ligi Koszykówki i od sezonu 2012/2013 ROSA rozpoczęła grę w Tauron Basket Lidze.
Oprócz koszykarzy ROSY awans wywalczyli też siatkarze Czarnych Radom, którzy dostali się na zaplecze ekstraklasy. Podopieczni
Wojciecha Stępnia w walce o I ligę wyjechali na finałowy "Turniej
Mistrzów Grup II Ligi", który odbywał się w Kętach. W trzydniowych
zmaganiach radomscy siatkarze spotkali się z drużynami: Kęczaninem Kęty, AKS V L.O. Rzeszów oraz AZS UAM Poznań. Na
inaugurację turnieju Czarni zmierzyli się z drużyną gospodarzy.
Radomianie podeszli do meczu niezwykle skupieni, co przekładało się na
walkę o każdy punkt. Ich determinacja i wola walki, dała cenną wygraną
3:1, która mocno zbliżała ich do I ligi. W drugim dniu turnieju, Czarni
rozegrali wspaniały bój z AKS Rzeszów. Przegrywali już 0:2 i mało kto wierzył w sukces siatkarzy z Radomia. Wtedy to podopieczni Wojciecha Stępnia wygrali 2 sety, a w tie-braku także okazali się lepsi niż rywale. Taki wynik dał im wymarzony awans do I ligi. Ostatniego dnia turnieju mierzyli
się z zespołem z Poznania. Wprawdzie mecz przegrali 0:3, jednak było to
spotkanie, w którym wystąpili dotychczasowi rezerwowi, a wynik tak naprawdę nie miał znaczenia bo Czarni byli już w I lidze. Po
przyjeździe siatkarzy do Radomia pod hal MOSiR zgromadzili się kibice, a wspólnych podziękowań
oraz okrzyków nie było końca. Ta wielka radość przeplatała się jednak z
nadzieją i pytaniem: kiedy Czarni powrócą na należyte im miejsce w
ekstraklasie?
Piłkarskie derby
Kolejnym sportowym wydarzeniem roku 2012, były piłkarskie derby Radomia pomiędzy Bronią, a Radomiakiem. Obydwie drużyny od początku
sezonu, walczyły o awans do II ligi. Jednak to Radomiak w rundzie
rewanżowej spisywał się lepiej. Spotkanie derbowe miało dla obydwu zespołów całkiem inny charakter. Drużyna
Broni przegrała sezon, strata
trzynastu punktów do lidera i to na 3 kolejki przed końcem sezonu, była niemożliwa do odrobienia. W całkowicie odwrotnej sytuacji byli "Zieloni", którzy meczem derbowym chcieli przypieczętować swój awans do II ligi. Warunek był oczywiście
tylko jeden - zwycięstwo.
Broń przez całe spotkanie grała defensywną piłkę. Jednak, gdy w pierwszej połowie boisko musiał
opuścić Daniel Ciupiński (za niesportowe zachowanie wobec zawodnika
Radomiaka), mecz stał się bardzo emocjonujący zarówno na
murawie jak i na trybunach. W drugiej części spotkania zawodnicy Broni musieli grać w dziewiątkę.
Drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną - za faul na Kacprze Wnuku, ujrzał Wojciech
Gorczyca. Od tego momentu Radomiak zaczął szturmować bramkę Broni. Mimo to cały czas był remis. Wszystko rozstrzygnęło się w doliczonym czasie gry. W
93. minucie spotkania Andrzej Wójcik dośrodkował w pole karne, a tam w
ogromnym zamieszaniu "zimną głowę" zachował Marcin Figiel, który zdobył
decydującą bramkę, dając ponad 2 tysiącom kibiców Radomiaka radość i
awans do II ligi. Po tym wydarzeniu kibice "Zielonych" świętowali m.in. nad zalewem na Brokach (zobacz video).
Wyżej wymienione drużyny pokazały, że poziom
sportowy w naszym mieście zwiększa się z każdym sezonem. Radomscy ligowcy udowodnili, że dzięki ciężkim treningom i wierze w sukces Radom może się liczyć na arenie polskiego sportu.
Jadar po raz kolejny namieszał w radomskim sporcie
Kiedy w czerwcu władze firmy Jadar i ówczesnej Politechniki Radomskiej wraz z działającym przy niej AZS-em doszły do porozumienia, kibice żeńskiej siatkówki zastanawiali się czy nie jest to przełomowy moment, jeśli chodzi o żeńską siatkówkę w Radomiu. Siatkarki Jadaru miały zająć miejsce którejś z drużyn I ligi, a w dalszej perspektywie nawet awansować do Kobiecej PlusLigi. Jak się okazało, Jadar Politechnika rzeczywiście dostał się na zaplecze ekstraklasy, zajmując miejsce Gedanii Żukowo. Radomianki rozegrały jeden sezon w I lidze. W ostatnim meczu fazy zasadniczej i jak się później okazało ostatnim w historii klubu, Jadar przegrał u siebie 1:3 z Armaturą Eliteski AZS Kraków. Po zakończeniu sezonu właściciel klubu Tadeusz Kupidura wycofał się ze sponsorowania radomskich siatkarek, co w konsekwencji spowodowało upadek sekcji żeńskiej siatkówki przy AZS.