Jak twierdzi premier Rosji wszyscy uczestniczący w protestach to agenci zachodu. Tym samym dopuszcza możliwość małej liberalizacji kraju. Takie zdania padły podczas ponad czterogodzinnego odpowiadania na wizji na wyselekcjonowane pytania swoich obywateli. Cały artykuł w dzisiejszym wydaniu gazety.
Reklama
Rzeczpospolita: Putin drwi z opozycji
- 16.12.2011 08:43
Reklama












