Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 16 maja 2026 13:20
Reklama

Szpital na Józefowie spółką. Będą zwolnienia

Szpital na Józefowie od wczoraj jest oficjalnie spółką prawa handlowego. Dzięki przekształceniu mają poprawić się finanse placówki. Jak zapewnia dyrekcja lecznicy, zmiany nie dotkną pacjentów. - Nie będziemy zamykali nierentownych oddziałów, a chorzy dalej będą otrzymywali pomoc na tym samym poziomie - przekonuje zarząd szpitala.


Od wtorku (17 grudnia) szpital na Józefowie nosi nazwę Mazowiecki Szpital Specjalistyczny Sp. z o.o. Przekształcenie lecznicy było konieczne, bowiem zarząd województwa nie zdecydował się spłacić zadłużenia placówki. Skomercjalizowanie zmniejszyło dług szpitala o 8 mln zł. W tej chwili trwają prace związane z dalszą restrukturyzacją jednostki i spłatą pozostałych zobowiązań. Niestety, konieczne będą zwolnienia pracowników. 

OSZCZĘDNOŚCI NIEZBĘDNE

- Wraz z przekształceniem będziemy mogli wyprowadzić część usług poza szpital, co przyniesie nam duże oszczędności. Chodzi tu m.in. o sprzątanie obiektu, pranie oraz gotowanie posiłków dla pacjentów. O ile pierwsze dwa zadania nie pociągną za sobą redukcji stanowisk, o tyle zlecenie prania bielizny szpitalnej zewnętrznej firmie doprowadzi do zmniejszenia kadry o 15 osób. Jednak te działania są nieuniknione. Prowadzenie własnej pralni nie jest w tej chwili możliwe, bowiem dysponujemy sprzętem sprzed ponad 20 lat. Są to maszyny produkcji NRD, które w tej chwili nie spełniają norm. Ich wymiana kosztowałaby 6 mln zł. Na taki wydatek nas nie stać, a o funduszach z zewnątrz na ten cel możemy zapomnieć - tłumaczy Luiza Staszewska, prezes Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego.

Jak zapewniają przedstawiciele spółki, pacjenci nie odczują zmian, jakie zaszły w placówce. - Nie będziemy oszczędzać na pacjentach. Ich dobro jest dla nas najważniejsze - zapewnia Bożenna Pacholczak, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Mazowieckiego, główna księgowa MSS.

DLA PACJENTÓW NIC SIĘ NIE ZMIENI

- Wiemy, że pojawiły się opinie, że po przekształceniu wraz z wyczerpaniem się świadczeń w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia przestaniemy przyjmować chorych, a nierentowne oddziały zostaną zamknięte. Mogę zapewnić, że tak nie będzie i każdy otrzyma pomoc. Wcześniej również musieliśmy realizować nadwykonania i tak pozostanie. Co do likwidacji mniej dochodowych oddziałów, to będziemy zajmowali się opracowaniem programu poprawy finansów, a nie ich zamykaniem. Nie ma też mowy o odsyłaniu pacjentów, którzy do nas się zgłoszą do innych lecznic. Nikt nie może sobie na to pozwolić, bo w skrajnych przypadkach może to oznaczać nawet zgon chorego - oświadcza prezes Staszewska.

Dodajmy, że szpital podpisał już kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, który jest bardzo podobny do tego z 2013 roku i opiewa na sumę 105 mln zł. Już teraz jednak wiadomo, że w tym roku zrealizowano usługi medyczne za 116 mln zł, co oznacza w przyszłości kolejne trudności finansowe.

- Liczymy na to, że otrzymamy zapłatę za naszą pracę. Dostaliśmy propozycję ugody z NFZ jeśli chodzi o nadwykonania, ale musielibyśmy zrzec się 40 procent środków, które nam się należą, a na to zgody nie ma. Czekamy na kolejne propozycje ze strony Funduszu - informuje Bożenna Pacholczak.

Od przyszłego roku szpital będzie starał się wykonywać również część usługi komercyjne, jednak wymaga to odpowiednich zmian prawnych i konsultacji z NFZ.


Podziel się
Oceń

Reklama