W środę (4 grudnia) ok. godziny 13 na terenie Elektrowni Kozienice w Świerżach Górnych zginęły cztery osoby, pracujące przy rozbiórce 300-metrowego komina.
A.J./ fot archiwum
04.12.2013 14:47
Do tragicznego wypadku doszło podczas prac rozbiórkowych o komina nr 3, najwyższego w elektrowni.
- Platforma, zawieszona na wysokości 200 metrów wewnątrz komina, zerwała się. Było na niej czterech pracowników. Wiemy, że zginęły trzy osoby, czwarta jest poszukiwana - mówiła jeszcze po godzinie od wypadku Patrycja Zaborowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach.
Na miejscu pracowały służby ratownicze, akcja odbywała się w bardzo trudnych warunkach. Niestety, ok. godz. 15 okazało się, że czwarty mężczyzna również nie przeżył upadku z 200 metrów. Wszyscy pracowali w remontowej firmie zewnętrznej, pochodzą z różnych części kraju.
- Na miejscu zdarzeniaprokurator i policja
wykonują czynności, zmierzające do zabezpieczenia dowodów w
celu ustalenia okoliczności tego wypadku. Decyzją Prokuratora
Okręgowego w Radomiu śledztwo w tej sprawie prowadzić będzie V
Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Na miejsce
wypadku Prokurator Okręgowy skierował dodatkowo drugiego
prokuratora z wydziału, w którym prowadzone będzie śledztwo. W
toku postępowania będzie wyjaśniane także, czy doszło do
naruszenia obowiązków BHP i narażenia pracowników na
bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życiaalbo ciężkiego
uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego nastąpił skutek
śmiertelny, a jeśli
tak to kto ponosi za to winę - informuje rzecznik prasowy
Prokuratury Okręgowej w Radomiu Małgorzata Chrabąszcz.