Cerrad Czarni Radom pojechali do Kędzierzyna w dobrych nastrojach po pokonaniu BBTS-u Bielska-Biała. Jednak podopieczni Roberta Prygla zdawali sobie sprawę z wagi rywala, bo ZAKSA to aktualny mistrz Polski oraz lider tabeli, który w tym sezonie nie stracił jeszcze punktów. Dodatkowo radomianie w Kędzierzynie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Dejana Vincicia. Słoweński rozgrywający do gry powróci najwcześniej za miesiąc.
Mimo wszystko radomianie nie muszą się wstydzić po swoim występie w Kędzierzynie. Co prawda przegrali ten mecz w trzech partiach, ale mocno postawili się faworyzowanym rywalom. W dwóch pierwszych setach wyraźnie wygrali gospodarze, ale „Wojskowi” twardo walczyli i gdyby nie większe doświadczenie ZAKSY to być może nasza drużyna wygrałaby którąś z tych partii. A jeszcze bliżej sukcesu radomianie byli w trzecim secie. W tej odsłonie meczu podopieczni Roberta Prygla odrobili straty, wyszli na prowadzenie, a w końcówce mieli nawet piłki setowe, ale ostatecznie przegrali tego seta na przewagi 28:30 i wracają do Radomia bez zdobyczy punktowej.
Po tej porażce Cerrad Czarni Radom spadli w tabeli na 12. miejsce. Kolejne spotkanie „Wojskowi” rozegrają w najbliższy piątek, 27 października, kiedy to we własnej hali zagrają z PGE Skrą Bełchatów.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cerrad Czarni Radom 3:0 (25:17, 25:20, 30:28)
ZAKSA: Toniutti, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Torres, Deroo, Zatorski (l) oraz Jungiewicz
Cerrad: Droszyński, Teriomienko, Żaliński, Filip, Ostrowski, Fornal, Watten (l) oraz Ziobrowski, Huber, Kwasowski, Rybicki















Napisz komentarz
Komentarze