O zdarzeniu policję poinformował świadek, który zauważył samochód jadący w niewłaściwym kierunku. Mężczyzna zablokował kierowcy Skody dalszą drogę, uniemożliwiając mu kontynuowanie niebezpiecznego manewru.
„Nieodpowiedzialne zachowanie 53-latka mogło doprowadzić do tragicznego w skutkach wypadku. Jazda pod prąd niesie ogromne ryzyko czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym pojazdem” – zaznaczają funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach.
53-letni mieszkaniec Warszawy został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Policjanci przypisali mu również 8 punktów karnych za niezastosowanie się do znaku B-2, czyli zakazu wjazdu.
Co zrobić, gdy wjedziemy w złym kierunku?
Policja przypomina, że na drogach szybkiego ruchu kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza w rejonie węzłów, wjazdów i zjazdów. Pomyłka lub przeoczenie oznakowania nie mogą być powodem do kontynuowania jazdy w niewłaściwym kierunku.
W takiej sytuacji należy zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, na przykład na pasie awaryjnym lub Miejscu Obsługi Podróżnych, i powiadomić odpowiednie służby. Pozwoli to uniknąć stworzenia zagrożenia dla siebie i innych kierowców.
Funkcjonariusze apelują o przestrzeganie znaków drogowych i zachowanie koncentracji za kierownicą.
Zobacz także:
Pijany opiekował się dziećmi. „Był agresywny”
Niczym Spider-Man przechodził przez balkony na 10. piętrze. 41-latek zatrzymany
Nowy herb Radomia utknął w martwym punkcie. Kiedy się go doczekamy?


Napisz komentarz
Komentarze