Kobieta zainteresowała się internetową grą, na której miała zarabiać, wykonując proste zadania. W trakcie gry skontaktowała się z nią osoba podająca się za „nauczycielkę”. Instruowała 30-latkę, jak wykonywać kolejne zadania i zarabiać na tym. Na początku faktycznie pojawiały się wygrane. Okazało się jednak, że aby je wypłacić, należy najpierw wpłacić własne środki.
Kobieta przelewała kolejne kwoty na wskazane konta bankowe. Gdy na swoim profilu miała już znaczną sumę, chciała wypłacić ją na własne konto. Wówczas okazało się, że wypłata jest niemożliwa, a wszystkie środki nagle zniknęły. „Nauczycielka” ponownie się odezwała i przekonywała, że potrzebna jest kolejna wpłata – tym razem na „podwyższenie oceny kredytowej”. 30-latka posłuchała jej i wykonała kolejne przelewy, tym razem na mniejsze kwoty.
Przy następnej próbie wypłaty środków wciąż było to niemożliwe. Kobieta została poproszona o kolejne przelewy. Wtedy zorientowała się, że to oszustwo. Łącznie straciła ponad 28 tys. zł.
„Ostrzegamy! Oszuści coraz częściej obiecują łatwy i szybki zarobek. Zadania wyglądają niewinnie: kliknąć, polubić produkt, wykonać prostą czynność. Na koncie widać pozorne zyski, które mają wzbudzić zaufanie. W rzeczywistości kolejne wpłaty służą wyłudzeniu coraz większych kwot. Oszuści używają różnych nazw i ról, żeby wydawać się wiarygodnymi” – zaznacza Komenda Powiatowa Policji w Zwoleniu.
Zobacz także:
Remont Chrobrego. Ulica zamknięta, autobusy jadą objazdami
Broń Radom poznała rywala w półfinale Pucharu Polski. Zagra z Oronką Orońsko


Napisz komentarz
Komentarze