Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Kozienicach, wczoraj, około godz. 3.30, wpłynęło zgłoszenie od 71-letniej kobiety. Dotyczyło ono oszustwa, do którego miało dojść około pół godziny wcześniej. Z relacji seniorki wynika, że po godz. 1.00 na jej telefon stacjonarny zadzwoniła osoba podająca się za jej córkę. Prosiła 71-latkę o pomoc.
Po chwili seniorka usłyszała głos mężczyzny podającego się za policjanta. Poinformował ją, że jej córka spowodowała wypadek drogowy, w wyniku którego zginęły dwie osoby.
Twierdził, że córce grozi areszt. Aby tego uniknąć, rzekomo konieczna była wpłata 180 tys. zł. Kobieta takiej kwoty nie posiadała, o czym poinformowała rozmówcę. Miała jednak w domu 95 tys. zł, o czym także powiedziała „policjantowi”.
Kilkanaście minut później przed jej dom przyjechał mężczyzna podający się za prokuratora. Kobieta przekazała mu pieniądze. Dopiero po zakończeniu rozmowy i kontakcie z domownikami zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.
„Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia policjanci pojechali na miejsce i rozpoczęli czynności. Obecnie funkcjonariusze prowadzą działania zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia oraz osób odpowiedzialnych za oszustwo” – informuje KPP Kozienice.
Zobacz także:


Napisz komentarz
Komentarze